"Najpierw zrobiła, później pomyślała". Kwiatkowski o tym, co się stanie po rezygnacji Pawłowicz
- Krystyna Pawłowicz 5 grudnia przestanie być sędzią Trybunału Konstytucyjnego;
- "Szybciej niż się spodziewaliśmy, będziemy mogli mieć większość w Trybunale" - powiedział w TOK FM Krzysztof Kwiatkowski, senator KO;
- "Dopiero będą rozmowy" - odparł zapytany, czy koalicja rządząca ma jakiś pomysł na strategię w tej sprawie.
Trybunał Konstytucyjny poinformował w zeszłym tygodniu, że sędzia Krystyna Pawłowicz zwróciła się z prośbą o przeniesienie w stan spoczynku po sześciu latach pracy w TK i zakończenie pełnienia urzędu sędziego z dniem 5 grudnia bieżącego roku. To o trzy lata wcześniej niż wynosi kadencja sędziego TK. Uchwałę w tej sprawie - jak wynika z pisma, do którego dotarła PAP - podjęło 5 czerwca br. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Szybciej niż się spodziewaliśmy, będziemy mogli mieć większość w Trybunale - powiedział w "Poranku TOK FM" Krzysztof Kwiatkowski, senator Koalicji Obywatelskiej, były minister sprawiedliwości, były prezes NIK. Jak dodał, "będziemy mogli jeszcze w tym roku wybrać pięciu sędziów. Do końca kadencji będzie to dziewięć miejsc w 15-osobowym składzie".
Obecnie Sejm nie wyłania nowych kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w związku z czym od końca kwietnia TK liczy 11 sędziów na 15 przewidzianych stanowisk.
"Byłym ostrożny z tym hurraoptymizmem"
Jak zaznaczył polityk KO, "zła wiadomość jest taka, że skład (Trybunału Konstytucyjnego) wyznacza pan przewodniczący, czyli Bogdan Święczkowski". - Trybunał co do zasady orzeka w dwóch składach. Pełnym (11 sędziów - red.), ale także w zwykłym. Ostatnio widzieliśmy wspaniałą trójcę w składzie pan Święczkowski, pan Piotrowicz i pani Pawłowicz, którzy orzekali w jednej ze spraw - mówił. - Z tym hurraoptymizmem co do tego, ze nawet mając większość w Trybunale, będziemy mieli wpływ na bezprawie, jeżeli czytać w tym momencie przepisy, to byłym ostrożny - stwierdził Kwiatkowski.
Dominika Wielowieyska dopytywała go, czy koalicja rządząca ma pomysł na strategię postępowania w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Przypomniała słowa Szymona Hołowni, który w lutym mówił, że koalicja nie będzie powoływać sędziów, "dopóki nie naprawi" TK. W tym miesiącu Hołownia zmienił zdanie, mówiąc że "trzeba zacząć Trybunał Konstytucyjny obsadzać". - Dopiero będą rozmowy. Pan marszałek, z tego co wiem, bez uzgodnień ten pomysł przedstawił, zaskakując pozostałych koalicjantów - stwierdził Kwiatkowski.
"Zorientowano się, że jeżeli rzuci kwitami teraz, to utrudni życie Bogdanowi Święczkowskiemu"
Gość TOK FM odnosząc się do rezygnacji Pawłowicz ocenił, iż "nie sposób nie zauważyć, że to jest coś niesamowitego".
- Krystyna Pawłowicz poddała się badaniu. Jak sama stwierdziła, jej stan zdrowia w wyniku różnych nacisków na nią jest zły, potwierdzone to jest orzeczeniem lekarza orzecznika, a jednocześnie Krystyna Pawłowicz dalej pracuje. Dlaczego? Bo wtedy nie miano by pełnego składu. (...) Zorientowano się, że jeżeli Krystyna Pawłowicz rzuci kwitami teraz, to utrudni życie Bogdanowi Święczkowskiemu - mówił. - Mam nieodparte wrażenie, że - jak wielokrotnie - pierw zrobiła, a później pomyślała. Pierw ogłosiła, ze jest w złym stanie zdrowia, a później musiała się z tego rakiem wycofać - dodał.