Jagodno już nie będzie stało w kolejce. To tu głosowali do 3 nad ranem
Komisja wyborcza nr 148 na wrocławskim Jagodnie w czasie wyborów parlamentarnych 15 października stała się najsłynniejszą komisją w kraju. Głosowanie trwało tam do 3 nad ranem. - Mieszkańcy Jagodna do dziś wspominają wielogodzinne stanie w kolejce i ludzką życzliwość: dowożoną pizzę, ciepłą herbatę i koce - mówi szef słynnej komisji Marcin Rotuski. - Lokal był bardzo malutki, nie spełniał oczekiwań ani komisji, ani mieszkańców. To było 8-10 metrów kwadratowych. Łącznie wydaliśmy 2740 kart do głosowania - wspomina.
Podczas zaplanowanych na 7 kwietnia wyborów samorządowych kolejki już nie powinno być, bo utworzone zostały dodatkowe obwody głosowania na Jagodnie. - W sumie będzie ich pięć: w Centrum Aktywności Lokalnej, w świetlicy, radzie osiedla i dwa w szkole - wylicza Mikołaj Czerwiński z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. - To spowoduje, że liczba mieszkańców w poszczególnych obwodach znacząco spadnie - wyjaśnia urzędnik.
Szkoła przy ulicy Asfaltowej - podczas wyborów do parlamentu - ze względów formalnych nie mogła zostać wpisana do lokali wyborczych. Podczas zgłaszania siedzib nie była jeszcze oddana do użytku.
Protest rolników. Były jajka i palenie siana, teraz liczą straty. 'To przeszło nasze oczekiwania'
Wrocław. Nowe obwody do głosowania
Nowe obwody wyborcze we Wrocławiu powstaną nie tylko na Jagodnie, ale też na innych, silnie rozbudowujących się osiedlach: na Maślicach, Partynicach, Tarnogaju, Polanowicach i Różance. W całym Wrocławiu powstanie w sumie 15 nowych obwodów głosowania.
Urzędnicy przekonują, że kolejek nie będzie jeszcze z jednego powodu. Chodzi o zaświadczenia do głosowania. - W wyborach samorządowych nie ma możliwości zmiany miejsca głosowania, poza wyborcami niepełnosprawnymi. Nie są też wydawane zaświadczenia o prawie do głosowania. To oznacza, że głosować w tych wyborach mogą tylko wyborcy ujęci w stałym obwodzie głosowania w Centralnym Rejestrze Wyborców. Nie będzie masowego, jednorazowego dopisywania się wyborców do spisu, jak to miało miejsce przy wyborach parlamentarnych - tłumaczy Mikołaj Czerwiński.
Donald Tusk w Jagodnie
Jagodno było pierwszym miejscem, które po wyborach parlamentarnych odwiedził Donald Tusk. Najpierw zjadł pizzę, a potem spotkał się z mieszkańcami. - Jagodno stało się miejscem symbolicznym - powiedział wtedy lider Koalicji Obywatelskiej.
Dla mieszkańców osiedla wyborcza noc jest czymś niezapomnianym. - Ta kolejka była nam potrzebna - mówi Marcin Rotuski. - Poczucie wspólnoty było potrzebne tym młodym ludziom, mieszkańcom, którzy się nie znają, którzy są przyjezdni. To pomogło nam budować fantastyczne relacje sąsiedzkie, budować jakąś społeczność na Jagodnie. Tą słynną już "jagodność" - podsumowuje.