Policjanci z Oławy złapali "seryjnego podpalacza". Okazało się, że ma... 8 lat
Tajemnicza seria pożarów rozpoczęła się we środę - to wtedy dyżurny oławskiej jednostki otrzymał zgłoszenie dotyczące pożaru przy ulicy Tańskiego w Jelczu-Laskowicach pod Wrocławiem (Dolnośląskie). Po przybyciu służb na miejsce okazało się, w ogniu stanął stojący w piwnicy budynku trzykołowy rowerek dziecięcy.
Kilkanaście minut później mundurowi otrzymali kolejne zgłoszenie, tym razem palił się wózek dziecięcy pozostawiony w bramie przy ul. Bożka.
Przeprowadzone na miejscu czynności potwierdziły, że obie sytuacje były działaniem celowym, czyli podpaleniem
- poinformowała aspirant sztabowa Wioletta Polerowicz z Komendy Powiatowej Policji w Oławie.
Następnego dnia - 30 czerwca miało miejsce trzecie zgłoszenie, dotyczące pożaru. Przy skrzyżowaniu ulic: Bożka i Tańskiego, niedaleko placu zabaw, palił się boks śmietnikowy.
'Damian, zostaw broń'. Masakra w zakładzie karnym w Sieradzu oczami negocjatora [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Ośmiolatek sprawcą trzech pożarów. Jaki miał powód?
Sprawcą wszystkich trzech pożarów w Jelczu-Laskowicach okazał się ośmiolatek.
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że 8-letni mieszkaniec Jelcza-Laskowic przed zdarzeniami oglądał filmy zamieszczane na jednym z portali społecznościowych. Zaciekawiony, postanowił sprawdzić, jak takie sytuacje wyglądają na żywo. Dlatego, podczas zabawy z kolegami, podpalił wymienione miejsca" - czytamy w komunikacie policji.
8-letni chłopiec swoim lekkomyślnym zachowaniem spowodował ogromne straty. Zgodnie z procedurą, sytuację opiekuńczą dziecka sprawdzi teraz sąd rodzinny, do którego przekazane zostaną zebrane przez mundurowych materiały.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>