Skandal we Wrocławiu. Łupem złodziei padli ratownicy WOPR
- Wczoraj komendant główny policji Marek Boroń meldował, że takich zdarzeń szabrowniczych było pięć, a siedem osób zostało zatrzymanych, a dzisiaj mamy już dziewięć zdarzeń, a zatrzymane zostały kolejne trzy osoby - podał w rozmowie z PAP I Zastępca Komendanta Głównego Policji Roman Kuster.
Opisał przebieg jednego ze zdarzeń: "w akademiku Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu pewien sprawca, wykorzystując sen ratowników WOPR biorących udział w działaniach ratowniczych związanych z powodzią, dokonał kradzieży z ich pokoju pieniędzy w kwocie 1 tys. zł oraz aparatu z obiektywem o łącznej wartości 20 tys. zł". Dodał, że "sprawca został ustalony, a czynności w toku".
Łukasz Żak po wypadku zadzwonił do matki ofiary. Poinformował ją o swoich planach
Kuster powiedział, też, że Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości wykryło 34 zbiórki, które noszą znamiona przestępstwa. Dodał, że czynności w tej sprawie są w toku. - Dodatkowo ujawniliśmy 21 kont społecznościowych, które szerzą dezinformację - mówił.
Kuster podał też dane, według których "w poprzedniej dobie użyto 5800 policjantów. Na tę dobę zaplanowano 5170 policjantów, w tym 800 policjantów wsparcia z kraju". - W każdej chwili jesteśmy w stanie przekazać z kraju 2200 policjantów w sile pododdziałów - powiedział policjant.Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>