,
Obserwuj
Polska

Jak Polska powinna odpowiedzieć na rosyjski atak dronów? "Pora się przestać certolić"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
10.09.2025 16:55

"Niech Rosjanie poczują trzecią zasadę dynamiki - akcja - reakcja. Oni grają po bandycku, my przestajemy się zachowywać w białych rękawiczkach i się przejmować ich obiekcjami natury prawnej" - tak po ataku rosyjskich dronów na Polskę mówił w TOK FM dr Witold Sokała.

fot. East News
  • Polska przestrzeń powietrzna naruszona przez rosyjskie drony;
  • Ekspert wskazał w TOK FM, jak powinien odpowiedzieć nasz kraj;
  • "Miękka gra się skończyła" - wskazał dr Witold Sokała.

W nocy polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony. Część z nich została zestrzelona, niektóre jednak spadły na terytorium Polski. - Naruszeń naliczono 19, ale to nie są ostateczne dane - mówił w Sejmie Donald Tusk.

Zdaniem dr. Witolda Sokały, publicysty “Dziennika Gazety Prawnej” trzeba zrobić to, o czym mówi się od dawna, a czego nikt do tej pory nie miał odwagi. Czyli utworzyć strefę bezpieczeństwa powietrznego na wschód od naszych granic, także nad Ukrainą. 

- Po prostu obietnica: “Zestrzeliwujemy wszystko, co leci w naszym kierunku”. I to za jednym zamachem załatwia kilka rzeczy - daje ulgę Ukrainie, wspierając jej obronę, co ma oczywistą korzyść dla nas i co jest oczywistym problemem dla Rosjan. Po drugie, zwiększa nasze bezpieczeństwo bezpośrednio. Bo jeżeli mamy prawo reagować 50 czy 100 km na wschód od naszej granicy, to skuteczność tej reakcji znacznie się poprawia - mówił w “Światopodglądzie” w TOK FM.

Rozmówca Agnieszki Lichnerowicz podkreślił przy tym, że najważniejszy jest jednak aspekt pozawojskowy. - To jest bardzo wyraźny sygnał odstraszający i sygnał do Putina, że miękka gra się skończyła - wskazał.

"Pora się przestać certolić"

Dr Sokała postulował także dostarczanie Ukraińcom większej liczby rakiet dalekiego zasięgu i ostrzejsze sankcje na Rosję. - I tu cieszę się, bo Ursula von der Leyen zasugerowała dziś, że rozważamy jednak sięgnięcie po te zamrożone rosyjskie aktywa. To jest coś, co by Rosjan bardzo zabolało. I tu też pora się przestać certolić i najwyższa pora zrobić. Niech Rosjanie poczują trzecią zasadę dynamiki - akcja - reakcja. Oni grają po bandycku, my przestajemy się zachowywać w białych rękawiczkach i przestajemy się przejmować ich obiekcjami natury prawnej. Bo to oni działają bezprawnie, więc my mamy prawo do samoobrony - zaznaczył.

Redakcja poleca

- Jest jeszcze długi katalog działań wymierzonych w Rosję do uruchomienia, ale powinniśmy działać nie tylko przeciwko dronom i rakietom, ale też przeciwko tej kampanii dezinformacji. I to jest chyba ostatni gwizdek, żeby wreszcie potężnie uderzyć w rosyjską agenturę wpływu - podsumował dr Sokała.