Bydgoszcz. Szpital Miejski odwołuje planowe operacje. Pacjenci nie kryją rozczarowania. "Czekałem od sierpnia"
Od początku grudnia Szpital Miejski w Bydgoszczy miał 25 miejsc dla chorych na COVID-19. - Wygospodarowaliśmy je w dodatkowych pomieszczeniach, bez uszczerbku dla naszych innych pacjentów - informuje rzeczniczka placówki Anna Siwiec. - W środę po południu dostaliśmy jednak decyzję wojewody kujawsko-pomorskiego, że od najbliższego poniedziałku, czyli 20 grudnia, mamy mieć już 57 łóżek dla zakażonych koronawirusem - dodaje.
"Były badania, wymaz a przyjęcia odwołane"
Dyrekcja szpitala podjęła decyzję o zamknięciu oddziału chirurgii i przekształceniu go - w całości - w oddział covidowy. - Trwa szykowanie sprzętu, aparatury i szkolenie personelu, który będzie zajmował się pacjentami - mówi Siwiec. Sekretariat oddziału musiał obdzwonić pacjentów, którzy w czwartek mieli być przyjęci na zaplanowane zabiegi i operacje, niektóre z dużym wyprzedzeniem.
Jeden z tych pacjentów to Przemysław Wojciechowski. - Zrobiłem wszystkie badania, nawet pojechałem do szpitala na umówiony wcześniej wymaz. Później odebrałem jednak telefon z sekretariatu, że oddział chirurgiczny zostaje przekształcony w covidowy i wszystkie przyjęcia są wstrzymane. O nowych terminach będziemy się dowiadywać prawdopodobnie po Nowym Roku - wyjaśnia w rozmowie z TOK FM.
"Jestem rozczarowany"
Pacjenci są rozczarowani i zawiedzeni, że ich choroba spychana jest na drugi plan. - Może mój zabieg nie jest zbyt skomplikowany i nie należy do tych ratujących życie, ale na pewno ważny, bo czekałem na niego od sierpnia. Są w kolejce też tacy, którzy mają ważne operacje i na pewno mocno będą cierpieć z tego powodu, że są odwołane - podkreśla Wojciechowski.
Oddział chirurgii w bydgoskim Szpitalu Miejskim będzie covidowy do odwołania. Według danych Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, w szpitalach w całym regionie jest 1217 osób, z czego 103 wymagają respiratora.