,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Lekcyjny Tetris przed 1 września. "Mamy osiem klas pierwszych, a szkoła nie jest z gumy"

3 min. czytania
28.08.2022 08:00
1 września rozpoczyna się nowy rok szkolny. Jak mówią bydgoscy samorządowcy i dyrektorzy szkół, znów będzie on pełen organizacyjnych wyzwań - do tego z widmem strajku nauczycieli. Placówki ponadpodstawowe będą zatłoczone, bo naukę w pierwszych klasach rozpocznie półtora rocznika.
|
|
fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Dla szkół ponadpodstawowych ogromnym wyzwaniem jest ułożenie planu lekcji, bo do klas pierwszych przyjdzie aż półtora rocznika. Kumulacja jest pokłosiem reformy edukacji i tego, że 2014 roku do pierwszej klasy podstawówki poszły siedmiolatki, a także połowa rocznika sześciolatków.

W Zespole Szkół Budowlanych w Bydgoszczy będzie w związku z tym aż osiem klas pierwszych, a liczba wszystkich uczniów wzrośnie do 850. - Budynek nie jest z gumy, ale udało nam się dostosować na potrzeby prowadzenia lekcji pomieszczenia, które wcześniej nie były klasami - cieszy się dyrektorka Magdalena Popielewska. - Udało się też zakupić sprzęt komputerowy, w związku z tym sal informatycznych również będzie więcej. Liczę na to, że planistom uda się tak ułożyć plan lekcji, żebyśmy kończyli najpóźniej o 17 - dodaje.

"Uczniowie muszę mieć czas na naukę"

Więcej uczniów będzie także w VII Liceum Ogólnokształcącym na Osiedlu Leśnym. - Zawsze przyjmowaliśmy cztery klasy pierwsze. W tym roku oddziałów będzie pięć i zwiększyła się w nich liczba uczniów - z 32 do 34 - wylicza dyrektor Janusz Kitajgordzki. - Na szczęście nie wpłynie to jakoś drastycznie na plan lekcji i będziemy kończyć najpóźniej o 15.30-16. To jest bardzo ważne, aby uczeń wrócił do domu i jeszcze miał siły, by zabrać się za naukę - dodaje nasz rozmówca.

Dyrektor "siódemki" żartuje, że kiedyś plan lekcji wyznaczała dostępność do sali gimnastycznej, dziś do pracowni informatycznej. - Wicedyrektor musi się bardzo gimnastykować, by ułożyć dobry plan. Przy czterech rocznikach i zwiększonej liczbie godzin informatyki, pracownia jest wykorzystywana od 8 rano do późnego popołudnia - wyjaśnia.

Ponad 1700 dzieci z Ukrainy w szkołach i przedszkolach

Dużym wyzwaniem dla bydgoskich placówek będzie też kontynuowanie nauki przez dzieci ukraińskie. W Bydgoszczy w przedszkolach i szkołach będzie ich ponad 1700. - Na razie nie obserwujemy dużego napływu nowych dzieci, ale niewykluczone, że tak jeszcze będzie - mówi wiceprezydent Iwona Waszkiewicz. - Dużym wyzwaniem będzie zapewnienie tym dzieciom nauki w normalnych klasach i oddziałach przygotowawczych - przyznaje.

W nowym roku szkolnym klas przygotowawczych będzie mniej: siedem w szkołach podstawowych i jedna w Liceum Ogólnokształcącym nr VIII. Dla porównania - w ubiegłym roku szkolnym były one w 22 placówkach.

Rosną koszty utrzymania szkół, a nauczyciele grożą strajkiem

Władze Bydgoszczy martwią się też rosnącymi kosztami utrzymania szkół, przedszkoli i żłobków. Z niepokojem czekają na nadchodzący sezon grzewczy, a także wzrost rachunków za energię elektryczną. - Koszty są coraz wyższe, a nie idą za tym większe środki z subwencji oświatowej - tłumaczy Waszkiewicz. - Do tego z roku na rok rosną koszty wynagrodzeń dla pracowników administracji i obsługi. Na to też nie ma finansowego wsparcia ze strony rządu - dodaje nasza rozmówczyni.

Nad szkołami wisi też widmo strajku. Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił w całym kraju pogotowie protestacyjne. Nauczyciele domagają się od resortu edukacji podwyżek dla wszystkich nauczycieli i to od zaraz. Od 1 września wyższe wynagrodzenia otrzymają tylko początkujący pedagodzy. - W mojej szkole jest to niewielka grupa, bo zaledwie 10 procent wszystkich zatrudnionych - wylicza Magdalena Popielewska.

We wrześniu szkoły zostaną oflagowane, a ZNP przeprowadzi akcję informacyjną.