,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Trudne rozmowy przed pierwszym dzwonkiem. "Boję się, że nie zdam ósmej klasy"

Beata Korzeniowska
3 min. czytania
01.09.2022 09:59
Do bydgoskich szkół poszło w czwartek prawie 40 tysięcy uczniów. Wielu z nich nie kryje, że ma sporo obaw: o nowe matury, egzaminy, możliwy protest nauczycieli czy nowy przedmiot, jakim jest historia i teraźniejszość. - Dzieci powinny mieć święty spokój - słyszymy od babci jednej z uczennic.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

We wszystkich szkołach w Bydgoszczy jest blisko 40 tysięcy uczniów. - Ponad 22,7 tysiąca to uczniowie podstawówek, 7,5 tysiąca to licealiści. W technikach w Bydgoszczy uczy się ponad 7,7 tysiąca uczniów, a w szkołach branżowych i specjalnych przysposabiających do pracy ponad 1,5 tysiąca - wylicza Marta Stachowiak, rzeczniczka urzędu miasta. Jeśli chodzi o dzieci z Ukrainy - we wszystkich placówkach - publicznych i niepublicznych - jest ich 2170, w tym 1800 w szkołach prowadzonych przez miasto.

W nowym roku szkolnym i rodzice, i uczniowie mają liczne obawy. - Coraz częściej słychać o zbliżającym się strajku nauczycieli. Oby do niego nie doszło - mówi TOK FM babcia uczennicy podstawówki. - Myślę, że takiej sytuacji być nie powinno. Te sprawy powinny być wcześniej definitywnie załatwione, a dzieci powinny mieć święty spokój i naukę zapewnioną. Za dużo było nauki zdalnej, a nie każde dziecko to dobrze to znosiło - dodaje.

Droga wyprawka

Nasi rozmówcy zwracają uwagę również na drożyznę, którą widać w artykułach szkolnych. 'Dobry Start', czyli jednorazowe wsparcie w kwocie 300 złotych na wyprawkę szkolną nie na wszystko wystarczyło. - Na dobre artykuły to za mało - mówi zdecydowanie mama piątoklasisty. - Na dobry początek wystarczyło, ale wydatki są większe - dodaje inna z naszych rozmówczyń.

- Jesteśmy przygotowani na nowy rok szkolny, czekamy tylko na plan lekcji. W tym roku rządowe wsparcie akurat wystarczyło na wszystko, co było nam potrzebne - słyszymy od kolejnego z rodziców.

 HIT i nowa matura

Uczniowie, z którymi rozmawiamy, nie kryją, że są nieco zdenerwowani tym, co ich czeka. - Podręczniki kupione, zeszyty są, teraz nowa szkoła, nowa klasa. Stres na pewno jest, ale staram się dobrze nastawić - odpowiada uczeń, który właśnie rozpoczyna naukę w pierwszej klasie technikum. - Jestem bardzo ciekaw przedmiotu, jakim jest historia i teraźniejszość, bo nie wiem, czym tak naprawdę różni od zwykłej historii - zastanawia się.

Nowy przedmiot istotnie wywołuje liczne obawy, nie tylko wśród uczniów. Przez wiele tygodni trwały dyskusje na temat kontrowersyjnego podręcznika autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. Prezydent miasta Rafał Bruski napisał w mediach społecznościowych, że 'liczy na mądrość nauczycieli' w tym temacie.

'Szanuję ich decyzję i wolę w zakresie doboru podręczników. Od siebie mogę jedynie napisać, że jako rodzic nie chciałbym, żeby moje dzieci były uczone z podręczników tworzonych na potrzeby bieżącej propagandy. Jestem pewny, że zdecydowana większość nauczycieli myśli podobnie' - Rafał Bruski

W podobnym tonie wypowiedzieli się też między innymi radni z Inowrocławia, którzy złożyli za pośrednictwem prezydenta miasta interpelację wyrażającą sprzeciw wobec propozycji korzystania w szkołach powiatu z podręcznika Wojciecha Roszkowskiego.

Matura i egzamin po podstawówce

Nie tylko HiT będzie nowością w szkole. Tegoroczni maturzyści, którzy jako pierwsi skończyli ósmą klasę, będą pisać zupełnie nowy - zdaniem ministra edukacji, trudniejszy - egzamin dojrzałości. - Jestem przerażona - mówi nam licealistka z Bydgoszczy. - Nadal nie wiemy, jak ta matura będzie wyglądać - dodaje.

Denerwują się też uczniowie ósmych klas. Ich egzamin również ma być trudniejszy. Będą pisać test z języka polskiego, matematyki, języka obcego oraz - i tu nowość - z jednego przedmiotu do wyboru: biologii, chemii, fizyki, geografii lub historii. - Boję się, że nie zdam ósmej klasy - zwierza nam się jeden z uczniów. Jego strach głównie związany jest z historią oraz wymagającym nauczycielem, ale chłopiec podkreśla również, że zbliżający się egzamin wywołuje u niego spore obawy.