,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Bydgoszcz ma już ponad miliard złotych długu. "Wierzę, że to ostatni taki rok"

3 min. czytania
21.11.2023 16:15
- Nadal funkcjonujemy w warunkach zdemolowanego systemu finansów - uważa skarbnik Bydgoszczy. We wtorek opublikowany został projekt budżetu na przyszły rok. O kilkanaście procent wzrosną wydatki na edukację, transport publiczny i pomoc społeczną. Żeby cały plan się spiął, miasto musi zaciągnąć kolejny kredyt - na 181 milionów złotych.
|
|
fot. UMB

Projekt budżetu na 2024 rok przedstawił prezydent, jego zastępca i skarbnik Bydgoszczy. - To jedna z najważniejszych uchwał dla funkcjonowania miasta - podkreślał Rafał Bruski. - Wierzę, że to ostatni tak trudny rok, z którymi mierzą się też inne miasta. Wynika to z tego, że udziały w podatku PIT nie wracają do Bydgoszczy. Tylko w tym roku z tego tytułu nasze dochody są mniejsze o 180 milionów złotych - wyliczał prezydent.

Rosną wydatki na oświatę, transport publiczny i opiekę społeczną

Funkcjonowanie miasta w 2024 roku będzie kosztowało łącznie prawie 3 miliardy złotych. Dochody wyniosą 2,8 miliarda, więc różnicę trzeba będzie pokryć kolejnym kredytem w wysokości 181 milionów złotych. - Tyle musimy wziąć, żeby na koniec roku zamknąć budżet z wynikiem nie mniejszym niż zero - tłumaczył skarbnik Piotr Tomaszewski. - Niestety nadal funkcjonujemy w warunkach zdemolowanego systemu finansów samorządowych - dodawał.

Zadłużenie Bydgoszczy wzrośnie tym samym do miliarda 93 milionów złotych. Mimo, że kwota jest ogromna i robi wrażenie, to stanowi 42 proc. bieżących dochodów - a to jeden z najlepszych wyników w miastach Unii Metropolii Polskich.

W przyszłym roku miasto wyda najwięcej na edukację, bo aż ponad miliard złotych. - Same wynagrodzenia nauczycieli wzrosły o niemal 70 milionów złotych. Subwencja oświatowa, którą otrzymujemy z ministerstwa, jest niewystarczająca, więc we własnym budżecie musimy znaleźć na dofinansowanie oświaty 324 miliony złotych - wyliczał Tomaszewski. - Dziesięć lat temu było to sto kilkadziesiąt milionów złotych, więc to też pokazuje skalę problemu - dodawał.

Duży wzrost wydatków jest również w transporcie publicznym - o 17 procent (do 267 milionów złotych) oraz w pomocy społecznej - o 34 miliony złotych.

'Kiedyś za stówę przynosiłem dużą torbę darów, teraz to tylko reklamóweczka. Trochę wstyd'

Tylko 14 milionów złotych na nowe inwestycje

W budżecie są oczywiście pieniądze na inwestycje, ale w większości na te już rozpoczęte. - Chodzi o projekty, co do których decyzje zapadały już kilka lat temu w zupełnie innych warunkach finansowych - tłumaczył wiceprezydent Michał Sztybel. - Na te inwestycje planujemy 481 milionów złotych, a na nowe zadania 14 milionów złotych, więc widać, że jest to zdecydowana mniejszość - dodawał.

Najważniejsze inwestycje na 2024 rok to między innymi: przebudowa torowiska tramwajowego na ulicy Toruńskiej - na odcinku od ulicy Kazimierza Wielkiego do zajezdni, przebudowa zajezdni tramwajowej, kontynuacja wymiany taboru tramwajowego i autobusowego, kontynuacja prac przy budowie IV kręgu Opery Nova, rewitalizacja bulwarów, utwardzanie ulic gruntowych, budowa dróg rowerowych, budowa przystanków wiedeńskich na placu Praw Kobiet oraz placu Wolności, budowa zadaszonych boisk, budowa hali lekkoatletycznej i strzelectwa na Zawiszy, kontynuacja prac na placu Wolności i placu Kościeleckich, budowa Centrum Pomocy dla Bezdomnych, budowa nowych mieszkań BTBS.

Wśród nowych inwestycji będzie między innymi budowa basenu rehabilitacyjnego przy szkole na ulicy Jesionowej, na co w perspektywie trzech kolejnych lat zaplanowano 12 milionów złotych. Miasto ogłosi też konkurs na zagospodarowanie placu Teatralnego, którego zwycięzca będzie odpowiedzialny za przygotowanie koncepcji.

W środę 22 listopada nad projektem budżetu pochylą się bydgoscy radni. Dokument musi być przyjęty do końca roku.

Bydgoszcz. Wspieranie seniorów napotkało na kłopoty. 'Mieszkańcy dzwonią i pytają'