Potężny pożar w Bydgoszczy. Spłonęła Fabryka Lloyda
Ogień pojawił się około godziny 3 nad ranem. Pożar szybko się rozprzestrzeniał. W akcję zaangażowanych zostało kilka jednostek straży pożarnej. Jak podają dziennikarze RMF FM, nikt nie został poszkodowany, natomiast budynku nie udało się uratować. Przyczyny wybuchu pożaru będą ustalane.
Fabryka Lloyda przy Fordońskiej dawniej pełniła funkcję hali produkcyjnej bydgoskiej stoczni. Była częścią większego zespołu obiektów stoczni Bydgoskiego Towarzystwa Żeglugi Holowniczej, które było największym przedsiębiorstwem żeglugi śródlądowej w Bydgoszczy, a od 1920 r. jednym z większych w Polsce. Fabryka produkowała m.in. kotły parowe, żurawie i różnego rodzaju konstrukcje stalowe.
Aktualnie w odrestaurowanym, zabytkowym budynku działało centrum kultury.
20 osób w kolejce, trzy miesiące czekania. Dramatycznie brakuje miejsc w DPS-ach
Pożar kamienicy
Do groźnego pożaru w Bydgoszczy doszło również w czwartek wieczorem. Zapaliła się stara kamienica w pobliżu Starego Miasta. Ogień pojawił się około godziny 18, szybko się rozprzestrzeniał. W akcji gaśniczej brało udział pięć jednostek straży pożarnej.
- To był pustostan prawie przy rondzie Bernardyńskim, nie ma poszkodowanych - powiedział bydgoskiej "Wyborczej" Karol Smarz z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy.
Źródło: RMF FM, bydgoszcz.wyborcza.pl