Wideo z tego zdarzenia obiegło internet. Policja przekazała szczegóły
Od niedzieli w mediach społecznościowych krąży kilkunastosekundowe wideo ze strzelnicy w Godawach (woj. kujawsko-pomorskie). Widać na nim grupę mężczyzn. Gdy jeden z nich - ubrany w pomarańczową kamizelkę z napisem 'Sędzia PZSS' (Polski Związek Strzelectwa Sportowego) - próbuje wytłumaczyć koledze, jak rozładować broń, sytuacja nagle wymyka się spod kontroli. Pada strzał, a kula trafia stojącego naprzeciw mężczyznę w okolice pośladka. Ten pada na ziemię, zachowując przytomność.
Jak podał 'Przegląd Sportowy', postrzelony mężczyzna został zabrany helikopterem pogotowia ratunkowego do szpitala w Bydgoszczy, gdzie spędził trzy dni.
Wypadek na strzelnicy w Godawie. Poszkodowany 70-latek
Do zdarzenia doszło 21 września, ale dopiero teraz wyszło ono na światło dzienne. Sprawą incydentu na strzelnicy zajęła się Komenda Powiatowa Policji w Żninie. Jak poinformował tokfm.pl rzecznik jednostki asp. Michał Robakowski, 68-latek, który oddał strzał, 'usłyszał zarzuty nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu'.
Zaskakująca zmiana. Uciekł z IT, by zacząć strzelać. 'Chciałem robić fajne rzeczy'
'Z opinii biegłego wynikało, że pokrzywdzony w zdarzeniu 70-latek doznał obrażeń, które skutkowały leczeniem powyżej 7 dni. Mężczyzna, któremu przedstawiono zarzuty, złoży wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, dlatego akta sprawy z tym wnioskiem zostały przekazane do prokuratury' - dodał policjant.
Jak przekazała portalowi tvn24.pl rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, w piątek (15 listopada) do prokuratora rejonowego w Żninie wpłynęły akta od policji w tej sprawie. - Zostały zarejestrowane na prokuratora, który tę sprawę teraz analizuje. Na ten moment nie mogę więcej powiedzieć - podała.
'My się takimi strzelaniami nie zajmujemy'
Głos w sprawie zabrał także Andrzej Bratkowski - wiceprezes Bydgoskiego Klubu Strzeleckiego LOK, do którego należeli mężczyźni widoczni na nagraniu. Jak tłumaczył w rozmowie z Wirtualną Polską, zdarzenie z 21 września było 'nieszczęśliwym wypadkiem'. Zaznaczył również, że nagranie zostało udostępnione nielegalnie, ponieważ stanowi dowód w trwającym śledztwie.
'Damian, zostaw broń'. Masakra w zakładzie karnym w Sieradzu oczami negocjatora [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Przypomnijmy - napis na kamizelce strzelca sugerował, że jest on sędzią Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Prezes organizacji Andrzej Kijowski w rozmowie 'Przeglądem Sportowym' nie krył zdziwienia. - Nie były to nasze zawody. My się takimi strzelaniami nie zajmujemy - skomentował. Jak podkreślił, wszyscy instruktorzy biorący udział w tamtym wydarzeniu stracili i broń i uprawnienia.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>