Lekarze wstrząśnięci po tragicznym wypadku 17-latki. Postanowili działać
- Według statystyk, wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych jest coraz więcej;
- Do tragedii doszło niedawno w miejscowości Przydwórz - zginęła 17-letnia dziewczyna;
- "Skutki wypadków są tragiczne i my widzimy je na co dzień. 17-latka zmarła, mimo wysiłków lekarzy różnych specjalności" - mówią nam lekarze;
- Policjanci przypominają o zachowaniu zdrowego rozsądku i zalecają, by zakładać kask na przejażdżkę hulajnogą elektryczną czy rowerem, mimo że nie jest to obowiązkowe.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 17 kwietnia w miejscowości Przydwórz (powiat wąbrzeski, woj. kujawsko-pomorskie). 17-letnia Zuzanna i jej 15-letni kolega jechali razem na jednej hulajnodze elektrycznej. Pojazd był przerobiony i osiągał prędkość około 70 km/h. Na łuku drogi nastolatkowie stracili nad nim panowanie i upadli na jezdnię.
Oboje nie mieli na sobie kasków ochronnych. Zuzanna doznała ciężkich obrażeń i została najpierw przewieziona do szpitala w Grudziądzu, a następnie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowana do szpitala w Bydgoszczy, gdzie zmarła kilka dni później. 15-latek odniósł lżejsze obrażenia i po hospitalizacji opuścił szpital.
Skutki wypadków są tragiczne
Wypadek wstrząsnął lekarzami z Grudziądza, którzy zainicjowali kampanię "Załóż kask - jedź z głową". Medycy złożyli petycję do Ministerstwa Infrastruktury oraz Ministerstwa Zdrowia, domagając się zmian w przepisach, wprowadzających obowiązek noszenia kasków dla użytkowników jednośladów - w tym głównie hulajnóg elektrycznych.
- Skutki wypadków są tragiczne i my widzimy je na co dzień. 17-latka zmarła, mimo wysiłków lekarzy różnych specjalności - rozkłada ręce zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu dr Maciej Bieliński. - Liczenie wyłącznie na wyobraźnię osób kierujących hulajnogami to za mało, stąd oddolna inicjatywa naszych lekarzy. Kaski zwiększają bezpieczeństwo, a skutki upadku mogą być mniej tragiczne - podkreśla w rozmowie z tokfm.pl.
Hulajnogą wprost pod auto
Według statystyk, wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych jest coraz więcej. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji w całym 2024 roku doszło do 372 takich zdarzeń. Dla porównania w 2023 roku - 264, a w 2022 roku - 272. W województwie kujawsko-pomorskim w ubiegły roku doszło do dziewięciu wypadków, w których jedna osoba zginęła, a 11 zostało rannych.
Przyczyną większości było przekroczenie prędkości. Tak było m.in. pod koniec kwietnia w Świeciu, gdzie dwóch nastolatków - 15-letni kierujący wraz z 11-letnim pasażerem - jadąc chodnikiem z górki, stracili równowagę i upadli na ziemię. Nie mieli kasków i z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala.
W połowie maja, także w Świeciu, na ulicy Wojska Polskiego, doszło do kolejnego zdarzenia. 30-letnia kierująca osobowym oplem, zjeżdżając z ronda, nie ustąpiła pierwszeństwa kierującej hulajnogą elektryczną i potrąciła 14-latkę, która przejeżdżała przez przejście dla rowerzystów. - Nastolatka trafiła na diagnostykę do szpitala. Na szczęście okazało się, że nie doznała obrażeń zagrażających życiu, a zdarzenie zostało zakwalifikowane przez mundurowych z drogówki jako kolizja drogowa - informuje kom. Joanna Tarkowska z Komendy Powiatowej Policji w Świeciu. ZOBACZ NAGRANIE TEGO ZDARZENIA:
- Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi, kierująca osobówką została ukarana mandatem w wysokości 2000 złotych i 12 punktami karnymi - dodaje rzeczniczka.
Kaski ratują życie
Policjanci przypominają o zachowaniu zdrowego rozsądku i zalecają, by zakładać kask na przejażdżkę hulajnogą elektryczną czy rowerem, mimo że nie jest to obowiązkowe. - Hulajnogi elektryczne stały się modne, dzieci dojeżdżają na nich na przykład do szkoły. Owszem, zazwyczaj mają karty rowerowe, ale niestety w praktyce rzadko stosują zasady ruchu drogowego - tłumaczy podkom. Remigiusz Rakowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego, by uważali na to, co dzieje się na drodze. Zalecamy, by zakładać kask, który chroni głowę, najbardziej narażoną na urazy - podkreśla nasz rozmówca.
W myśl przepisów, w Polsce hulajnoga elektryczna jest urządzeniem transportu osobistego dla jednej osoby. Poruszać można się nią z maksymalną prędkością 20 km/h. Trzeba mieć również ukończone co najmniej dziesięć lat, posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Niestety często pojazdy mają zdjęte blokady i mogą rozpędzić się do dużych prędkości. - W internecie są filmiki, jak można to zrobić. Jest to bardzo niebezpieczne, dlatego apelujemy też do rodziców, by uczyli dzieci bezpiecznego korzystania z tego sprzętu - mówi Rakowski.
- Dziecko wyjdzie na spotkanie z rówieśnikami i już nigdy do domu nie wróci. Tego cierpienia nie da się zmierzyć. A wydaje się, że dzięki obowiązkowi noszenia kasków, części tragicznych skutków udałoby się uniknąć - podsumowuje dr Bieliński.