,
Obserwuj
Łódzkie

"Brakuje nam miejsca". Nietypowa akcja ma pomóc dzieciom z porażeniem mózgowym

Katarzyna Giedrojć
4 min. czytania
17.11.2023 07:00
Łódzka Fundacja Kolorowy Świat chce zebrać środki na rozbudowę siedziby. Władze organizacji przekonują, że w trybie pilnym potrzebują przestrzeni dla starszych dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym, które aktualnie nie mają gdzie się podziać. Aby cel zrealizować, planują przygotować kalendarze charytatywne. Jak się okazuje, to popularny sposób na pomaganie w regionie.
|
|
fot. Fundacja 'Kolorowy Świat'

- Pomysł na kalendarz to odpowiedź na potrzeby, które mamy w zakresie rozbudowy siedziby fundacji. Prowadzimy przedszkole i szkołę podstawową, ale jest ogromna potrzeba stworzenia przestrzeni również dla dorastającej młodzieży będącej pod naszą opieką - mówi prezes Fundacji Kolorowy Świat Izabela Jachim-Kubiak.

- Po szkole podstawowej nie jesteśmy w stanie zaproponować im jakiejkolwiek formy pomocy stacjonarnej czy też doraźnej - również ze względu na zwiększające się potrzeby tych najmłodszych, czyli wcześniaków i noworodków. Brakuje nam miejsca, aby tworzyć kolejne gabinety dla lekarzy i terapeutów - dodaje.

Organizacja ma w planach rozbudowę aktualnego budynku. Jest to możliwe, bo niedawno miasto Łódź sprzedało Fundacji Kolorowy Świat użytkowaną nieruchomość. - Pewne zasoby na rozpoczęcie budowy posiadamy. Są to jednak środki zdecydowanie za małe, dlatego musimy podejmować różne inicjatywy - wyjaśnia prezeska fundacji. Szacuje, że potrzeba około 15 mln złotych. Nie wyklucza jednak, że koszty mogą wzrosnąć - choćby ze względu na inflację.

Fundacja chciałaby zrealizować inwestycję tak szybko, jak się da. - Jednak, żeby zacząć musimy mieć zapewnioną stabilność finansową i pewność, że to dokończymy - twierdzi nasza rozmówczyni. Zwraca uwagę, że już w tym roku szkolnym prowadzoną przez fundację podstawówkę skończy pierwsza absolwentka. Nie ma zatem na co czekać. Z roku na rok nastolatków będzie przybywać. Są to osoby głównie z mózgowym porażeniem dziecięcym lub innymi poważnymi schorzeniami. Trudno będzie znaleźć rodzicom dla nich miejsce, w którym mogłyby kontynuować naukę i terapię. 

Wolontariat na zakręcie. Fundacja ma problem, a dzieci czekają

Stąd wziął się pomysł na stworzenie i sprzedaż specjalnego charytatywnego kalendarza. Znajdą się w nim zdjęcia dzieci będących pod opieką fundacji, które wystąpią w parach ze znanymi osobami (te zgłosiły się do współpracy pro bono). Są to m.in. Oliwier Janiak, Robert Kupisz i Krzysztof Miruć. Za sesję fotograficzną odpowiada Emil Biliński. - Kierowaliśmy się tym, jakie dzieci mają zainteresowanie. Jeśli na przykład ktoś interesuje się modą, to jest w parze z projektantem mody. Jeśli zaś lubi media społecznościowe czy ogląda filmy, to jest w parze z aktorem bądź influencerem - tłumaczy Jachim-Kubiak.

Kalendarz "brodaczy"

Na podobny pomysł wpadł barber Grzegorz Rosiński, który - by pomóc lokalnej społeczności - również wydaje kalendarz. W tym roku robi to już po raz trzeci. W swoją akcję angażuje 12 brodatych mężczyzn. - Takiego pomysłu jeszcze nie było, a chciałem zrobić coś dobrego dla lokalnej społeczności. Zapytałem jedenastu kolegów i wszyscy się zgodzili. Od razu wiedzieliśmy, że pieniądze przeznaczymy na dom dziecka w Porszewicach - opowiada Rosiński. 

Każdy z dwunastu panów zajmuje się czymś innym. Są w różnym wieku. Kiedy zaczynali, byli dla siebie obcymi ludźmi. - Nie zastanawiałem się ani chwili. Widziałem, że to fajna idea. Teraz wszyscy się znamy i jesteśmy kumplami - mówi Marek Gryglewski, wiceprezydent Pabianic, który też bierze udział w projekcie.

Pierwszy kalendarz był biało-czarny w formie studyjnej. Fotograf robił zdjęcia charytatywnie. Druga edycja kalendarza została zrealizowana podczas męskiego wypadu. Tym razem sesja była już kolorowa, a pieniądze uzbierane w ramach akcji trafiły na Warsztaty Terapii Zajęciowej w Pabianicach. Zakupiono za nie sprzęt do rehabilitacji.

Na co panowie przekażą pieniądze w tym roku, na razie nie zdradzają. Z każdej edycji udaje się zebrać 13-14 tys. złotych. Nakład wynosi 400 sztuk. - Promocje robimy sobie sami w mediach społecznościowych, a kalendarze tak naprawdę kupują w większości znajomi. Teraz już sami dopytują, czy na pewno będzie na nowy rok. Ogłaszamy więc, że będzie - zapewnia Rosiński. Zapowiada też, że jeden egzemplarz zostanie wystawiony na licytację w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 

Brodacze podczas ubiegłorocznej akcji charytatywnej przekazali pieniądze na Warsztaty Terapii Zajęciowej
Brodacze podczas ubiegłorocznej akcji charytatywnej przekazali pieniądze na Warsztaty Terapii Zajęciowej
Małgorzata Szynka

Sportowcy też pomagają

Od czterech lat swoją akcję prowadzą też lokalni sportowcy z Pabianic. Robią to pod hasłem "Aktywna Pomoc". W przeszłości prowadzili licytację różnych darów w mediach społecznościowych, teraz też stawiają na kalendarz. Chcą uzbierać środki na sprzęt dla klubów sportowych oraz na prowadzenie zajęć sportowych w placówce Junior.

Pomysłodawcą i organizatorem jest biegacz Marcin Krebs. - Zaprosiłem środowisko sportowe i środowisko amatorsko-sportowe do wspólnego projektu i się udało. Kalendarz będzie w formacie A3, a każda strona będzie poświęcona jakiejś drużynie lub grupie sportowej - mówi.

W projekcie wzięły udział m.in. sekcje siatkówki, zapasów i piłki nożnej kobiet PTC, Azymut, grupy biegowe, grupy nordic walking, grupy rowerowe i grający w badmintona oraz koszykówkę męską i żeńską. - Na grudniowej stronie kalendarza umieszczę pabianickie morsy, które są ściśle związane z różnymi sportami, a przede wszystkim z formą regeneracji i hartowania ciała - zapowiada Krebs. Kalendarz wyjdzie nakładem 500 sztuk, ale jeśli zabraknie - będzie dodruk około 200 sztuk. 

Zdjęcie biegaczy do charytatywnego kalendarza
Zdjęcie biegaczy do charytatywnego kalendarza
Małgorzata Szynka