,
Obserwuj
Łódzkie

Ubywa cudzoziemców pracujących w Łódzkiem. "Najbardziej przedsiębiorczy są Ukraińcy"

Katarzyna Giedrojć
4 min. czytania
18.12.2023 09:51
- Cudzoziemcy to cenni pracownicy. Cechują się cierpliwością i szacunkiem do pracy - mówi nam dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi, z którego danych wynika, że w regionie zatrudnionych jest blisko 160 tys. osób zza granicy. Większość pracuje w przemyśle, budownictwie lub w transporcie.
|
|
fot. Piotr Skórnicki / Agencja G

W Łodzi i regionie pracuje ok. 159 tysięcy cudzoziemców - tak wynika z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Obejmują one okres dziesięciu miesięcy. - Pamiętajmy, że to nie odzwierciedla liczby obcokrajowców w naszym regionie, a pokazuje jedynie stan zatrudnienia w danym okresie. Musimy pamiętać, że ci ludzie przyjeżdżają do nas ze swoimi dziećmi czy też z dziadkami, którzy nie są w wieku produkcyjnym i nigdzie nie pracują - zaznacza Kamil Jeziorski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi.

Te blisko 160 tysięcy to liczba mniejsza niż w poprzednich latach. - Pod względem liczby cudzoziemców rekordowy był rok 2021, kiedy to powiatowe urzędy pracy w Łódzkiem wpisały w sumie 229 746 oświadczeń o powierzeniu zatrudnienia oraz decyzji na pracę sezonową - mówi Kamil Jeziorski. - W roku 2022 był odnotowany spadek, na co wpływ miała sytuacja geopolityczna. Łącznie podjęcia pracy obywateli z Ukrainy, oświadczenia i zaświadczenia, to nieco ponad 180 tys. Szacujemy, że ten rok zakończymy podobnym wynikiem jak ubiegły - podaje dyrektor WUP.

Jak zatrudnić cudzoziemca?

Analizując sytuację związaną z zatrudnieniem cudzoziemców w regionie, trzeba przyjrzeć się powiatowym urzędom pracy. Pracodawca ma trzy możliwości zgłoszenia zatrudnienia cudzoziemca. - Pierwszy to praca sezonowa. Wtedy zgłoszenie może dotyczyć obywateli pięciu narodowości, czyli Ukraińców, Białorusinów, Armeńczyków, Mołdawian i Gruzinów - wylicza Jeziorski. Między 1 stycznia a 25 września wydano 1075 zezwoleń na pracę sezonową dla obcokrajowców. Najwięcej wśród nich było osób z Ukrainy. Zostali oni zgłoszeni w większości w Powiatowym Urzędzie Pracy w Rawie Mazowieckiej. Sporo cudzoziemców na prace sezonowe zarejestrowano też w Wieluniu i Łowiczu. Co ciekawe - większość, bo aż 75 procent - stanowiły kobiety.

Druga droga poinformowania urzędu to oświadczenie pracodawcy. W ten sposób zarejestrowano ponad 44 tysiące obcokrajowców, w tym najwięcej z Białorusi. - Tutaj dominują zawody takie jak przetwórstwo przemysłowe, budownictwo, transport i gospodarka magazynowa - wymienia Jeziorski.

Trzecia możliwość dotyczy tylko obywateli z Ukrainy. - Specustawa dla Ukraińców uchwalona po wybuchu wojny wprowadziła pewne uproszczenie dla pracodawców. Ma on 14 dni na to, żeby zgłosić Ukraińca lub Ukrainkę jako osobę zatrudnioną - wyjaśnia nasz rozmówca. Od początku roku do końca października wpłynęło ponad 85 tysięcy takich zgłoszeń. 

Ten remont doprowadza mieszkańców Łodzi do szału. 'Mamy dość. Chcemy normalnie żyć'

- Żeby poznać właściwą liczbę cudzoziemców zatrudnionych przez powiatowe urzędy pracy na terenie województwa łódzkiego, trzeba dodać wszystkie te sumy do siebie. Wtedy wychodzi, że w województwie łódzkim przyjęliśmy do pracy 159 tysięcy obywateli z innych krajów - wylicza dyrektor WUP w Łodzi.

Co ciekawe jeden tylko urząd pracy - przy ul. Milionowej w Łodzi - obsłużył 98 tysięcy zgłoszeń dotyczących cudzoziemców. - Tutaj już wliczeni są wszyscy, również pozostałe narodowości, które zatrudniamy. Wśród nich są na przykład Pakistańczycy czy Nepalczycy - dodaje Jeziorski. Zaznacza, że często słyszy od pracodawców, że cudzoziemcy to cenni pracownicy. - Cechują się cierpliwością i szacunkiem do pracy - twierdzi nasz rozmówca.

ZUS też liczy 

Od końca maja w Łódzkiem jest więcej o 1100 cudzoziemców odprowadzających składki do ZUS. Razem to nieco ponad 70 tysięcy osób. Najwięcej jest obywateli z Ukrainy, Białorusi i Gruzji. W ostatnim czasie najszybciej przybywa Białorusinów. W stosunku do maja tego roku odnotowano wzrost o 232 osoby. O ponad 100 osób wzrosła też liczba ubezpieczonych z Wietnamu, Nepalu i Indii.

- Na koniec września w Łódzkiem ubezpieczonych obywateli z Wietnamu było ponad 730 osób, z Nepalu było 555 osób i z Indii ponad 1,4 tys. osób. Przybyło nam też około 70 osób z obywatelstwem kazachskim i w ten sposób liczba osób z tego kraju wzrosła na koniec września do 333 - wylicza Monika Kiełczyńska, rzeczniczka łódzkiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Związkowczyni o Black Friday w Amazonie. 'Presja i praca po 11 godzin bez dodatkowego wynagrodzenia'

Najwięcej ubezpieczonych cudzoziemców w województwie łódzkim to obywatele Ukrainy. Jest ich 50 tysięcy. W tym przypadku jednak nastąpił odpływ pracowników w ostatnim czasie. Na początku maja tego roku było ich o 300 więcej niż teraz. Ubyło też obywateli Mołdawii. - Jest ich mniej o 50 niż w maju - mówi Kiełczyńska. Natomiast więcej o 35 jest Gruzinów.

Mieszkają w Łódzkiem Włosi i Anglicy

W województwie łódzkim pracują i odprowadzają składki do ZUS także przedstawiciele innych narodowości, m.in. z Filipin - 639 osób, Indonezji - 800 osób, Bangladeszu - 286 osób oraz Włoch, Kolumbii, Azerbejdżanu - z każdego z tych państw ponad 200 osób, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemiec i Bułgarii - tu z każdego z tych państw ponad 100 osób.

Na terenie województwa łódzkiego najwięcej ubezpieczonych cudzoziemców jest w samej Łodzi. - Z ciekawostek dodam, że na terenie żadnego z oddziałów w Łódzkiem nie odnotowano ubezpieczonych na przykład z Andory, Aruby, Brunei, Czadu, Czarnogóry, Grenady, Islandii, Kataru, Madagaskaru czy Panamy - wymienia Kiełczyńska.

Dane z ZUS-u są potwierdzeniem tych, które przedstawia Wojewódzki Urząd Pracy jeśli chodzi o rodzaj podejmowanej pracy. Cudzoziemcy najczęściej zatrudniani są jako 'zwykli' pracownicy. Z tego tytułu w Łódzkiem ubezpieczonych jest 36,6 tys. osób. Własną działalność prowadzi natomiast 1765 obcokrajowców. - Do najbardziej przedsiębiorczych należą przedstawiciele Ukrainy. Prowadzą oni ok. 800 firm. Białorusi, którzy są na drugim miejscu prowadzą tylko 250 przedsiębiorstw, a Armeńczycy już zaledwie 65 - podsumowuje urzędniczka.