Łódzki Kurator Oświaty żegna się ze stanowiskiem. Waldemar Flajszer wie, że jego dni są policzone
Waldemar Flajszer kuratorem oświaty był od trzech lat. To polityk Prawa i Sprawiedliwości, od lat związany z edukacją. W przeszłości był dyrektorem Liceum im. św. Wincentego a Paulo w Pabianicach oraz Szkoły Podstawowej nr 3 w Pabianicach. To największa placówka w tym mieście, w której uczy się prawie 1000 dzieci. Flajszer wie, że jako dyrektor do niej już nie wróci.
Łódzki Kurator Oświaty zdaje sobie sprawę, że to są jego ostatnie dni na tym stanowisku. Nowa minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała odwołanie kuratorów jeszcze w tym roku. Ze stanowiskiem pożegnała się już np. kontrowersyjna kurator z Małopolski Barbara Nowak. Zatem i nasz gość, choć jeszcze wypowiedzenia nie dostał, pożegnał się z słuchaczami na antenie Radia Złote Przeboje, w moim programie "Tydzień w Łodzi".
- Moja misja jako kuratora już upływa. Chciałem przez radio - żegnając się z państwem - powiedzieć, że to był dobry czas. To było dla mnie duże doświadczenie - powiedział. Podkreślił, że dalej ma zamiar działać w edukacji i robić to, co lubi i umie najlepiej, czyli uczyć. - Jestem przede wszystkim nauczycielem. To mój pierwszy wybór i powołanie. Chwilowo miałem czas urzędowy, a teraz wrócę do tego, co robię najlepiej. Mam kilka propozycji, ale nie wiem, z której skorzystam. Na pewno będę uczył lub czymś zarządzał, ale nie zamierzam zmieniać branży - powiedział.
Podsumował nie rok, a trzy
Podsumowując ostatnie trzy lata, Flajszer mówił o realizowanych programach rządowych i inwestycjach w oświacie. - W historii ostatniego 30-lecia nie było tak dużo środków przekazywanych na szkoły i ich rozwój. To była wręcz rewolucja w oświacie - stwierdził śmiało.
Najbardziej, jak dodał, ceni program "Laboratoria przyszłości", który miał na celu unowocześnienie placówek oświatowych. Wspominał, że gdy trzy lata temu obejmował funkcję kuratora, odwiedził Zespół Szkół nr 2 w Pabianicach, czyli szkołę, którą kończył jako nastolatek. Jak mówił, znajdowała się tam tylko jedna drukarka 3D, pilnie strzeżona i przechowywana pod kluczem. - Teraz takie drukarki są we wszystkich szkołach w Łodzi i regionie. Posiadanie tak nowoczesnego sprzętu stało się standardem - zachwalał.
Flajszer mówił również o tym, że podjęto próbę reaktywacji szkolnictwa zawodowego. W regionie łódzkim powstało pięć branżowych centrów umiejętności. Uczniowie kształcą się w konkretnych zawodach. To kierunki: dentystyczny, eksploatacji i utrzymania kolejowych środków transportu, cukiernictwa, transportu intermodalnego oraz włókiennictwa i tekstyliów. - Mam nadzieję, że przyszły rząd będzie kontynuował te projekty i stawiał nacisk na rozwój szkolnictwa zawodowego. Dzisiaj trudno o dobrego fachowca, co jest efektem wcześniejszej degradacji zawodówek - mówił. - To są nowoczesne warsztaty na miarę XXI wieku i mam nadzieję, że powstawać będą kolejne - dodał.
Łódzcy radni wystawili Czarnkowi ocenę. 'Nie zdał, mimo szóstki z indoktrynacji religijnej'
Kurator chwalił również program "Poznaj Polskę", w ramach którego dzieci mogły bezpłatnie jeździć na wycieczki szkolne jedno- czy dwudniowe. Wspomniał również o rozwoju stołówek szkolnych. - Catering się nie sprawdził. Okazało się, że dzieci chcą jeść obiady gotowane na miejscu, bo te są smaczniejsze - uznał.
W regionie realizowano również program "Aktywna Tablica" i wyposażano biblioteki szkolne w podręczniki. Na te cele przeznaczano rocznie 5 milionów złotych. Powstała też nowa infrastruktura sportowa - np. w Pabianicach, gdzie szkoły mają dwie nowe sale gimnastyczne. Flajszer stwierdził, że bez środków rządowych "nie byłoby szans na ich wybudowanie". Kurator wspomniał też o programie "Strzelnica" realizowanym przez Ministerstwo Obrony Narodowej i wprowadzonym po wybuchu wojny w Ukrainie.
Trudne czasy
Podczas swojego urzędowania Flajszer musiał się mierzyć m.in. z pandemią koronawirusa. - Ten czas rzeczywistości w maskach i zamknięcia w domach był trudny. Kondycja psychiczna młodych ludzi się pogarszała. Kolejne lockdowny nie były dla nich dobre - mówił.
Gdy sytuacja pandemiczna się uspokoiła wybuchła wojna w Ukrainie, a do Polski przyjechało około 9 milionów uchodźców. - Dzieci i młodzież zaistnieli w naszych szkołach. To było duże wyzwanie. Teraz ci uczniowie wtopili się w nasz system edukacji, ale musieliśmy działać nagle i to w czasie trwania roku szkolnego - opowiadał. Podkreślił, że w szkołach zwiększono liczbę psychologów, choć sam przyznał, że to zadanie musi jeszcze kontynuować nowy rząd.
Radny z Łodzi znów uderza w Przemysłąwa Czarnka. Złożył doniesienie do prokuratury
Co powinno się wydarzyć?
Waldemar Flajszer podkreślał, iż liczy na to, że rząd Donalda Tuska będzie kontynuował programy wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość. Liczy też na to, że wypełni składane obietnice. - Czekamy na podwyżki dla nauczycieli, które będą bardzo dobrym uzupełnieniem wszystkich działań i przyczynią się do lepszej kondycji i postrzegania tego zawodu - podsumował.