Łódzkie lotnisko wyróżnione. "Paradoksalnie pandemia nam trochę pomogła"
Stowarzyszenie Europejskich Portów Lotniczych (ACI Europe) podsumowało ubiegły rok na europejskim rynku lotniczym. Z polskich lotnisk najlepiej w zestawieniu wypadł Port Lotniczy im. Władysława Reymonta w Łodzi. Z podsumowania analityków ACI Europe wynika, że w 2023 roku liczba pasażerów korzystających z lotniska w Łodzi wyniosła 356 878 i jest to wzrost o 97 proc. w porównaniu z 2019 rokiem.
Przed pandemią łódzki port lotniczy miał lepsze i gorsze lata. Dobry był rok 2016, kiedy to obsłużono ok. 240 tysięcy pasażerów. Rekordowy był rok 2012, gdy otworzył się nowy terminal. Wtedy odnotowano ponad 400 tysięcy pasażerów. Tymczasem po pandemii w 2022 roku obsłużył 240 tysięcy pasażerów
Trzecie wyróżnienie
ACI Europe porównuje aktualną sytuację na rynku lotniczym z rokiem 2019, czyli ostatnim 'normalnym' przed pandemią COVID-19. Jeśli chodzi o liderów wzrostu liczby pasażerów, stowarzyszeie wyróżniło - oprócz Łodzi - następujące porty: Trapani na Sycylii (wzrost o 223 proc.), Perugia (+143 proc.), Tirana (+117 proc.), Samarkanda (+110 proc.), Łódź (+97 proc.), Kutaisi (+91 proc.), Zadar (+88 proc.).
To trzecie wyróżnienie dla Łodzi w rankingu ACI Europe w 2023 roku. Wcześniej doceniono lotnisko za wzrost w pierwszym półroczu wynoszący 38 proc. oraz za największy wzrost w sierpniu wynoszący 48 proc. - To dla nas bardzo dużo znaczy, bo to kolejne potwierdzenie, że lotnisko się rozwija i zmierza w dobrą stronę - mówi rzeczniczka łódzkiego lotniska Wioletta Gnacikowska.
Władze Łodzi przepraszają mieszkańców. 'Liczymy, że już niedługo będzie lepiej'
Celują w pół miliona pasażerów
- Statystyki porównujące ostatni rok przed pandemią do pierwszego roku, kiedy podróże nie były ograniczane czasowymi zakazami lotów i testami covidowymi, daje nam poczucie, że nasze lotnisko nie przespało okresu pandemii. W czasie lockdownu, mimo braku możliwości prowadzenia podstawowej działalności lotniska, czyli działalności operacyjnej, osoby odpowiedzialne za rozwój połączeń i biznesu pozostawały w kontakcie on-line z zagranicznymi partnerami, brały udział w spotkaniach branży lotniczej, jak i wykorzystując różnego rodzaju komunikatory internetowe i to przełożyło się na efekty, czyli nowe połączenia, wzrost liczby czarterów i w konsekwencji leprze statystyki - mówi Robert Makowski, dyrektor handlowy Portu Lotniczego Łódź. - Paradoksalnie sama pandemia też nam trochę pomogła w biznesie, bo teraz pasażerowie zdecydowanie chętniej podróżują z regionalnych lotnisk, dokąd mają bliżej z miejsc zamieszkania. Tutaj nie ma tłumów, kolejek jak na wielkich lotniskach - dodaje.
Dużą rolę na łódzkim lotnisku odgrywa Ryanair, który każdego roku dokłada kolejne połączenia. Władze portu na razie nie zdradzają, co nowego planują w 2024 roku. Wskazują jedynie, że lotnisko ma cel obsłużyć pół miliona pasażerów. - Cel jest bardzo ambitny. Czy nam się to uda? Nie możemy myśleć inaczej. Takie rankingi i dobre recenzje od naszych pasażerów bardzo nas mobilizują do pracy i rozwoju - podsumowuje Anna Midera, prezeska Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta w Łodzi.
Dokąd polecimy z Łodzi?
Na razie samoloty z łódzkiego lotniska latają najczęściej (codziennie) do Londynu-Stansted. W stałej siatce połączeń znajdują się Bruksela-Charleroi, Dublin i Mediolan-Bergamo. Największym powodzeniem cieszyło się przez ostatni rok połączenie do hiszpańskiego Alicante. W ubiegłym roku wystartowały połączenia do hiszpańskiej Malagi. Wróciło też połączenie do East Midlands w Anglii.