Nocna prohibicja w Lublinie? "Chodzi o wyeliminowanie wandalizmu w centrum miasta"
Ograniczenia w sprzedaży alkoholu miałyby być wprowadzone między godz. 23 a 6 rano. Na Starym Mieście i w Śródmieściu. Z takim wnioskiem wystąpił do prezydenta Lublina komendant straży miejskiej. Przedstawił dane wskazujące na problem z piciem alkoholu w nocy, w szczególności w okolicy lubelskiego deptaka, placu Litewskiego czy placu Lecha Kaczyńskiego przy Centrum Kultury. 'Wprowadzenie postulowanych przepisów prawa miejscowego zwiększy poczucie bezpieczeństwa i poprawi komfort życia mieszkańców wyżej wymienionych dzielnic' - wskazano w uzasadnieniu do uchwały, przygotowanej na wniosek straży miejskiej.
Dane straży mówią o tym, że od 1 stycznia do 30 września 2022 roku - między 22 a 6 rano - było 685 interwencji związanych ze spożyciem napojów alkoholowych, a tylko od czerwca do września 125 zgłoszeń dotyczyło rejonu samego deptaka i drugie tyle - rejonu Starego Miasta.
- Nasz wniosek to efekt skali interwencji funkcjonariuszy straży miejskiej na tym obszarze, jak również sygnałów płynących od samych mieszkańców - mówi komendant Jacek Kucharczyk. Wskazuje również, że ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu w sklepach może wpłynąć na zmniejszenie liczby przypadków zakłócania porządku publicznego i ciszy nocnej. Chodzi również o wyeliminowanie wandalizmu w centrum miasta. - Naszą opinię w tym zakresie podziela również komendant miejski policji w Lublinie - podkreśla Kucharczyk.
Ograniczenia sprzedaży alkoholu nie dotyczyłyby restauracji czy barów, a jedynie sklepów. Na wprowadzenie ograniczeń pozwala Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zgodnie z nią, rada gminy ma prawo ustalić ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Podobne uchwały wcześniej podjęły już m.in. Gdańsk, Poznań i Wrocław.
Restauratorzy wychodzą ze swoją propozycją
Swój projekt zaproponowali restauratorzy. Też dotyczący centrum miasta, choć odmienny. Chodzi o uchwałę w sprawie określenia godzin otwierania i zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i usługowych na terenie miasta. Przewiduje ona, że wszystkie te placówki mogłyby być otwarte całą dobę. Mowa tu o rejonie Krakowskiego Przedmieścia w obrębie od placu Litewskiego do budynku ratusza, ale też o bocznych uliczkach, czyli m.in. Kapucyńskiej, Wróblewskiego, Świętoduskiej, Zielonej i Staszica - wraz z ogródkami gastronomicznymi.
Komitet Inicjatywy Uchwałodawczej Restauratorów Śródmieścia wskazuje w uzasadnieniu swojego projektu, że 'możliwość prowadzenia życia nocnego przez mieszkańców miasta i turystów jest niezwykle istotna dla promocji miasta, jego wizerunku i gospodarki'. Projektodawcy wskazują przy tym, że zależy im, by centrum miasta tętniło życiem, również w nocy.
Restauratorzy dowodzą, że mają kilka celów. Chcą m.in. 'przyczynić się do promowania sztuki kulinarnej oraz lokali gastronomicznych jako istotnych czynników podnoszących atrakcyjność turystyczną miasta', ale też wesprze funkcjonowanie Śródmieścia 'jako głównej arterii i reprezentacyjnej części Lublina'. Skąd taki projekt? Jego autorzy piszą, że trzeba te kwestie uregulować, bo dziś - gdy tego nie ma - niejednokrotnie dochodzi do konfliktów z mieszkańcami, których lokale znajdują się w bliskim sąsiedztwie deptaka.
Zarówno jednym jak i drugim projektem radni mają się zająć na sesji rady miasta w czwartek, 17 listopada.