,
Obserwuj
Lubelskie

Z lasów znikają choinki i gałązki. "Za bezprawne wycięcie drzewka grozi mandat"

3 min. czytania
22.12.2022 09:00
Za bezprawne wycięcie drzewka z lasu można dostać 500 zł mandatu. Jeśli wytniemy więcej, sprawa trafia do sądu, a tu kary mogą być bardziej surowe. Leśnicy namawiają, by kupować drzewka z legalnego źródła, czyli bezpośrednio od nich. Takie drzewko - prosto z lasu - może postać w domu nawet miesiąc.
|
|
fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Ewa Pożarowszczyk, rzeczniczka Lasów Państwowych w Lublinie: Tak, każde nadleśnictwo sprzedaje choinki, więc wystarczy się zorientować, gdzie się ta sprzedaż odbywa. My oczywiście zachęcamy do zakupu choinek właśnie od lubelskich leśników, dlatego że są to drzewka z legalnego źródła. Poza tym mamy specjalną produkcję. Drzewka są prosto z lasu, hodowane z ideą zrównoważonego rozwoju.

Wykorzystujemy - jako leśnicy - zrównoważoną gospodarkę leśną. Dbamy o plantacje, doglądamy drzewka po to, żeby każdy, kto zechce, mógł cieszyć się ładną, pachnącą choinką. Wiadomo, że natura jest jaka jest i nie mamy - i nie chcemy mieć - za dużego wpływu na to, jak choinki ostatecznie wyglądają. Jednak w miarę możliwości pomagamy im na tych plantacjach, pozbywając się chwastów, które mogą zagrażać wzrostowi tych choinek. Drzewka są zielone, pachnące, prosto z naszych plantacji. I na pewno będą pięknie wyglądały w naszych domach.

Zazwyczaj do sprzedaży proponujemy świerki. One najlepiej trzymają się w naszych domach. Czasami w sprzedaży pojawiają się też jodły czy sosny.

Oczywiście, to niedozwolone. Jest to wykroczenie. W zależności od tego, jaka to jest liczba drzewek - czy pojedyncza sztuka, czy kradzież hurtowa - wtedy stosujemy odpowiednie przepisy. Sprawca może być ukarany mandatem do 500 złotych, ale sprawa może też trafić do sądu.

U nas na Lubelszczyźnie z roku na rok coraz mniej. Ceny, które proponujemy za drzewko, to są - można powiedzieć - sprawy groszowe i może to zniechęca też do kradzieży. [Ceny choinek w nadleśnictwach zaczynają się od 30-50 zł za sztukę, w zależności od wysokości drzewka - przyp. red.]

Oczywiście, z lasów nie można pozyskiwać tzw. stroiszu na stroiki świąteczne, chyba że robimy to za zgodą nadleśnictwa. Wtedy nadleśniczy wyznacza miejsce, w którym można taki stroisz pozyskać bądź kupić, bo taka sprzedaż też się odbywa. To gałązki pochodzące z tzw. cięć pielęgnacyjnych w lesie.

Powinniśmy ją trochę zahartować, czyli nie wnosić od razu do domu, ale postawić w piwnicy lub w garażu. Chodzi o to, by drzewko powoli się ogrzało. Nie można wnosić go od razu do ciepłego domu. Wtedy igły mogą opaść, bo choinka dostanie szoku termicznego.

Oczywiście. Dzięki temu igły dłużej się utrzymają. Jeśli będziemy o nią dbać, spokojnie przez miesiąc choinka postoi w naszym domu i będzie nam pięknie, świątecznie pachnieć.