,
Obserwuj
Lubelskie

Pół wieku czekania na blok operacyjny. Wiecha już wisi. Kiedy koniec prac?

Mateusz Stanicki
3 min. czytania
14.02.2023 10:21
Trwają prace przy rozbudowie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie. Wkrótce gotowe będą kuchnia czy pralnia. Postępy widać też na powstającym na tyłach placówki bloku operacyjnym. Wszystko ma usprawnić działanie szpitala i poprawić jakość leczenia.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Jednak zanim tak się stanie, potrzeba jeszcze kilku miesięcy intensywnych prac. - Najbliżej ich zakończenia jest w przypadku pralni i kuchni - mówi kierownik budowy Tomasz Borodziej. - Wszystko będzie gotowe w lipcu, nie ma opóźnień - zapewnia. Roboty trwają w bloku H, który przed laty był już wykorzystywany w tym celu. W międzyczasie placówka przeszła jednak na tzw. outsourcing, zlecając te prace innym podmiotom. Obecnie jedzeniem zajmuje się firma cateringowa, a pranie jeździ do oddalonego o 150 kilometrów od Lublina Leżajska.

- Po zakończeniu prac to ma się zmienić. Wszystko ma być robione na miejscu, przez co będzie taniej, szybciej i lepiej - zapowiada dyrektor lecznicy Piotr Matej. - Będziemy mieli wreszcie realny wpływ na posiłki. Bezpośredni, a nie pośredni, co wpłynie pozytywnie na ich jakość. Bo to, co uda się zaoszczędzić na przygotowywaniu jedzenia własnym sumptem, ma mieć przełożenie na urozmaicenie diety pacjentów - podkreśla szef placówki.

Jeśli chodzi o pralnię, władze szpitala przyznają, że korzystanie z zewnętrznego usługodawcy nie było najlepszym rozwiązaniem, co pokazała chociażby pandemia. Transport pościeli zajmował sporo czasu. Gdy wszystko będzie robione na miejscu, ten kłopot ma zniknąć. Działająca przy Kraśnickiej pralnia pokryje zapotrzebowanie szpitala na tym polu w stu procentach. Będzie mogła również świadczyć te usługi dla innych lecznic w mieście.

Nowoczesny blok operacyjny

Prace trwają też w innych częściach budynku. Na znajdującym się na tyłach szpitala (od strony osiedla Błonie) bloku R właśnie zawisła wiecha. Obiekt jest w stanie surowym otwartym i zaawansowanie robót wynosi tu 20 proc. Jak słyszymy, wszystko ma być gotowe na jesieni. Znajdzie się tam nowoczesny blok operacyjny, na którym mają być wykonywane mało inwazyjne zabiegi, ale też miejsce między innymi dla robota chirurgicznego da Vinci.

>> CZYTAJ TAKŻE: Takiego robota nie ma żaden szpital w regionie. Ma operować i... wpłynąć na zmniejszenie gigantycznego długu placówki

Dzięki kolejnym sześciu salom operacyjnym pacjenci będą krócej czekać na zabiegi i ostatecznie będą mogli opuścić szpital szybciej niż obecnie. W wyremontowanej części znajdzie się także oddział intensywnej terapii z osiemnastoma łóżkami. - To o połowię więcej niż obecnie, ale to jest konieczne, bo przy każdym zabiegu mogą pojawić się sytuacje, kiedy trzeba zareagować natychmiast w celu ratowania życia - mówi dyrektor Matej.

W budowanym obiekcie powstanie też apteka szpitalna, wyposażona w nowy sprzęt. Jeden to specjalne urządzenie, które samo posortuje i sprawdzi wydawane pacjentom leki. Z kolei robot cytostatyczny automatycznie przygotuje preparaty dla pacjentów onkologicznych.

Szanowane koszty wszystkich prac to około 83 miliony złotych. Władze szpitala przekonują jednak, że inwestycja - kiedy już zacznie działać - ma przynosić placówce nieznaczne oszczędności.

50 lat czekania

Szpital przy al. Kraśnickiej to największa lecznica na Lubelszczyźnie. Ma też największe zadłużenie ze wszystkich samorządowych szpitali w regionie, które przekracza pół miliarda złotych. Gdy prace przy bloku R dobiegną końca, szpital wreszcie będzie wyglądał tak jak w projekcie. Warto bowiem przypomnieć, że budowa Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego rozpoczęła się już 50 lat temu. Trwała etapami. Jedną z części, które przez lata nie powstały był właśnie blok R z salami operacyjnymi.

>> CZYTAJ WIĘCEJ WIADOMOŚCI Z LUBLINA <<