,
Obserwuj
Lubelskie

Sąd w Lublinie z nowym prezesem. ''Chcą wszystko obsadzić swoimi"

3 min. czytania
06.11.2023 16:17
- To cementowanie wymiaru sprawiedliwości. Chcą, dopóki jeszcze mogą, wszystko w sądach obsadzić swoimi. W nosie mają to, kto wygrał wybory - tak decyzję o powołaniu nowego prezesa Sądu Okręgowego w Lublinie komentuje jeden z lubelskich sędziów.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Prezesem Sądu Okręgowego w Lublinie od grudnia 2017 roku jest sędzia Krzysztof Niezgoda. Został powołany na sześcioletnią kadencję, która upływa 18 grudnia 2023 roku. Nieoczekiwanie w ubiegłym tygodniu do Lublina dotarła informacja o zmianach personalnych. Od grudnia dotychczasowego prezesa ma zastąpić sędzia Bartosz Kamieniak.

- Informacja o decyzji została przesłana do wiadomości Sądu Okręgowego w Lublinie drogą mailową, przy czym głównym jej adresatem był prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Sąd Okręgowy otrzymał ją do wiadomości z Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości, poprzez przesłanie skanu decyzji - przekazała TOK FM rzeczniczka sądu Barbara Markowska.

'Skończyła się długa noc'. Sędziowie z Lublina apelują o pilne zmiany

Bartosz Kamieniak - jak zdecydował Zbigniew Ziobro - ma być prezesem w lubelskim okręgu przez sześć lat, począwszy od 19 grudnia 2023 roku. - To cementowanie wymiaru sprawiedliwości. Chcą, dopóki jeszcze mogą, wszystko w sądach obsadzić swoimi. W nosie mają to, kto wygrał wybory. Nie interesuje ich prawo ani sprawiedliwość, a jedynie władza - mówi TOK FM jeden z sędziów z Lublina (prosi o anonimowość). - Nie wiem, co mają w głowach, ale chyba są przekonani, że "ich" prezesi będą nie do ruszenia - dodaje.

Kim jest Bartosz Kamieniak?

Kamieniak skończył studia na Wydziale Prawa UMCS w Lublinie. Jak czytamy na stronie sip.lex.pl, w latach 2001-2003 pracował jako sekretarz w kancelarii adwokackiej w Lublinie, potem był zatrudniony jako asystent sędziego w Sądzie Apelacyjnym. W kwietniu 2004 roku został mianowany asesorem sądowym w Sądzie Rejonowym w Puławach, aż w końcu - postanowieniem prezydenta RP z marca 2008 roku - powołano go do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Rejonowego w Puławach. W 2018 roku - decyzją Krajowej Rady Sądownictwa - został sędzią Sądu Okręgowego w Lublinie, orzeka w Wydziale Karnym. Do lutego 2024 roku jest też delegowany do Sądu Apelacyjnego.

Bartosz Kamieniak pełni też funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. To właśnie on zasłynął oskarżeniem sędziego Dariusza Mazura z Krakowa. Poszło o jedną z wypowiedzi medialnych, w której Mazur skrytykował I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską.

Chodzi o słowa z połowy 2021 roku. Manowska - mimo dwóch orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej (uznano, że izba ta nie jest sądem) - odmroziła pracę izby. Sędzia Mazur skrytykował wtedy tę decyzję. Wskazał też, że I Prezes SN czeka za to odpowiedzialność karna. W wywiadzie dla onet.pl dodał, że Małgorzata Manowska pomaga Trybunałowi Konstytucyjnemu w niekonstytucyjnej zmianie prawa, co określił mianem "zbrodni prawniczej". W tekście pojawiły się słowa o "zbrodni sądowej" (Dariusz Mazur twierdzi, że takich słów nie użył) - m.in. do tego jednak nawiązano w oskarżeniu rzecznika dyscyplinarnego.

Dariusz Mazur ma zarzut związany z popełnieniem deliktu dyscyplinarnego poprzez uchybienie godności sędziego. Przekonuje, że prawa nie złamał - w jego obronie stanęła zresztą liczna grupa sędziów i prokuratorów z Polski i Europy. Były listy poparcia, a na nich ponad 1100 podpisów.

Na początku października sędzia Mazur stanął przed sądem dyscyplinarnym w Rzeszowie, wraz ze swoimi obrońcami - prof. Mirosławem Wyrzykowskim, adwokatem Michałem Wawrykiewiczem i adwokatką Justyną Borucką. Po drugiej stronie sali sądowej - w roli oskarżyciela - zasiadł właśnie Bartosz Kamieniak. Jak cytuje OKO.press.pl, Kamieniak podtrzymał oskarżenie. "Środowisko sędziów jest podzielone. Mamy poważny kryzys autorytetów i jeśli nie będziemy się szanować, to nie będą nas szanowali politycy i obywatele" - powiedział rzecznik. Kolejna rozprawa dyscyplinarna jest zaplanowana na 14 listopada, wtedy też może zapaść wyrok.

Poznań. Opieszałość sądu to wina... Ziobry? Nietypowy komunikat wiceprezesa

Czy po zmianie władzy prezesa sądu będzie można wymienić? Zgodnie z Ustawą o ustroju sądów powszechnych, nie jest to takie proste. Art. 27. mówi o tym, że prezes może być odwołany przez ministra sprawiedliwości w toku kadencji w przypadku m.in. rażącego lub uporczywego niewywiązywania się z obowiązków służbowych oraz gdy dalszego pełnienia funkcji nie da się pogodzić z innych powodów z dobrem wymiaru sprawiedliwości.

Dodatkowo, odwołanie prezesa następuje po zasięgnięciu opinii kolegium właściwego sądu. "Zamiar odwołania, wraz z pisemnym uzasadnieniem, Minister Sprawiedliwości przedstawia kolegium właściwego sądu w celu uzyskania opinii" - zapisano w ustawie.