,
Obserwuj
Lubelskie

Głodują, bo chcą uwolnienia ks. Olszewskiego. "Są zamykani ludzie niewinni"

2 min. czytania
24.10.2024 10:33
Czterech byłych działaczy antykomunistycznych z Lublina prowadzi protest głodowy przeciwko więzieniu ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek. Prokuratura Krajowa podejrzewa księdza i urzędniczki m.in. o przywłaszczenie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.
|
|
fot. Karol Porwich/East News

Emerytowany pracownik kolei Stanisław Oroń powiedział podczas konferencji prasowej w środę, że głoduje już ósmy dzień. Do tej formy protestu zainspirował go przykład Jana Karandzieja, który 14 października rozpoczął głodówkę w Częstochowie.

Jak podał Oroń, we wtorek do protestu w Lublinie dołączył emerytowany maszynista Waldemar Drewniak, a w środę - działacz "Solidarności" Lech Ciężki i radny miejski PiS Piotr Gawryszczak. Wszyscy czterej w czasach PRL prowadzili działalność antykomunistyczną.

Protestujący chcą zwrócić uwagę na bezpodstawne - ich zdaniem - aresztowanie ks. Michała Olszewskiego (zgodził się na podawanie danych - PAP) i urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości: Urszuli D. i Karoliny K. Krytycznie odnoszą się do działań obecnego rządu, który w ich opinii łamie prawo i stosuje represje wobec przeciwników politycznych. - Są zamykani ludzie niewinni - zaznaczył Oroń.

Protestujący przebywają w siedzibie związku represjonowanych w stanie wojennym przy ul. Królewskiej w Lublinie. Podczas konferencji poinformowali, że przyjmują tylko wodę i są pod opieką lekarza.

Afera w Poznaniu. Oburzeni decyzją parafii. 'Gdzie mam umrzeć?'

Ks. Michał Olszewski i Fundusz Sprawiedliwości

Pod koniec marca 2024 r. ks. Michała Olszewskiego - prezesa fundacji Profeto, która otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości kilkadziesiąt milionów złotych, zatrzymali funkcjonariusze ABW. Oprócz niego zatrzymali też dwie urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości: Urszulę D. i Karolinę K.

Zarzuty prokuratorów dotyczą m.in. wypłaty z Funduszu Sprawiedliwości ponad 66 mln zł dla Profeto, która - w ocenie prokuratorów - nie spełniała wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać te pieniądze. Urzędnicy, którzy decydowali o przyznaniu tych środków - jak podawała Prokuratura Krajowa - mieli działać wspólnie i w porozumieniu z prezesem fundacji.

Prokuratura Krajowa podejrzewa całą trójkę m.in. o przywłaszczenie powierzonego mienia.

Podejrzani nie przyznali się do winy. Sąd zadecydował o areszcie dla nich. Pod koniec sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył im areszt o kolejne trzy miesiące. W czwartek sąd apelacyjny rozpozna zażalenie w tej sprawie.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>