Polonista ma rady dla maturzystów. "To może być nasz as w rękawie"
- 5 maja rozpoczynają się matury;
- Pierwszym obowiązkowym egzaminem będzie język polski;
- Polonista przekonuje, by nie uczyć się na ostatnią chwilę, bo to nie ma sensu;
- Profesor Lech Giemza ma też kilka rad, które mogą się przydać na maturze z języka polskiego;
- 'Nie uczmy się swojej wypowiedzi na pamięć. To błąd' - przekonuje ekspert w kontekście matury ustnej;
- Na koniec polonista zdradza swoje typy, czego można się spodziewać na maturze w tym roku.
Zaraz po długim majowym weekendzie rozpoczynają się matury. Na pierwszy ogień, jak zawsze, egzamin z języka polskiego, który odbędzie się 5 maja. Dzień później - matematyka, potem - język obcy. Ogółem matury potrwają do 24 maja.
Polonista prof. Lech Giemza nie pozostawia złudzeń - te ostatnie dni to nie jest już czas na naukę, a ewentualnie na powtórki. - Żeby poukładać sobie w głowie i przypomnieć najważniejsze rzeczy - podkreśla. - Teraz każdy maturzysta powinien znaleźć czas na relaks, który w tym przedmaturalnym zabieganiu i stresie też jest czymś niesłychanie ważnym - dodaje literaturoznawca z Katedry Literatury Polskiej XX i XXI Wieku Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autor kanału 'Książka z plecaka' na YouTube.
O czym pamiętać na egzaminie? Rady dla maturzystów
Profesor ma też kilka rad, które mogą się przydać na maturze z języka polskiego. Po pierwsze, jak mówi, warto nauczyć się na pamięć kilku sensownych cytatów z ważnych dzieł literatury, które potem można będzie wykorzystać w pracy. - Myślę, że nic tak nie koi serca egzaminatora, jak widzi, że ktoś tak dobrze zna temat, że aż cytuje fragment jakiegoś dzieła. Cytaty mogą być naszymi asami w rękawie. Oczywiście nie może być ich w naszej pracy za dużo - podkreśla prof. Giemza.
'Sytuacja jest dramatyczna. Łamiemy wszystkie przepisy prawa'
Po drugie, naukowiec przypomina, że w pracy maturalnej można się odwołać do lektur, ale także do szeroko rozumianej kultury: filmów, piosenek, plakatów, a nawet gier komputerowych. I przekonuje, że warto to robić. Ważne, by nawiązanie było sensowne. - Pokazanie pewnej ogólnej wiedzy i mądre wprowadzenie do naszej pracy tekstów z popkultury na pewno będzie na miejscu - zapewnia nasz rozmówca. I dodaje: 'Mamy świetne seriale i filmy, genialne teledyski. Można dużo rzeczy wyciągnąć. Jeśli ktoś będzie pisał o 'Antygonie', może zacytować chociażby przebój Maanamu, czyli piosenkę 'Kreon''.
Czego maturzyści się boją? Jakie problemy zgłaszają?
Prof. Giemza jest wykładowcą akademickim, ale pomaga też maturzystom przygotować się do egzaminu. Pytany, czego młodzi ludzie obawiają się najbardziej, wskazuje, że interpretacji tekstu. - Zawsze mówię, że chodzi o indywidualne spotkanie z takim utworem, a nie powielanie interpretacji z repetytoriów - zwraca uwagę nasz rozmówca. - Czasami słyszę pytanie: 'Co ja powinienem o tym tekście wiedzieć, żeby potem to napisać na maturze?', a przecież interpretacja jest formą rozumienia utworu. Mamy oczywiście kanonicznie odczytania tekstów, szkolne analizy, ale najbardziej cenna jest próba samodzielnego, krytycznego myślenia - dodaje.
Wskazuje, że uczniowie obawiają się też pojęcia "kontekst". - Te konteksty to jest taki trochę straszak na maturzystów. Czym są, jak je wprowadzić do tworzonej pracy... - wymienia polonista. - Obawy dotyczą również literatury nierealistycznej, czyli wszystkiego, co przekracza konwencję języka prostego, jednoznacznego. Chociażby dramat romantyczny, dramat symboliczny i to, co wymaga odczytania na głębszym poziomie, tematy związane z poezją. Tego młodzi ludzie się boją - kontynuuje gość TOK FM.
Czego nie robić na maturze ustnej? "To błąd"
Profesor ma też radę dotyczącą matury ustnej z języka polskiego. - Nie uczmy się swojej wypowiedzi na pamięć. To błąd - podkreśla. Bo gdy tekst jest "wykuty na blachę", łatwo wypaść z rytmu, a potem - trudniej - wrócić. Zwłaszcza, gdy dochodzi stres.
- A poza tym, gdy mówimy coś z pamięci, brzmi to często jak czytanie - monotonnie, intonacja jest jednostajna. Nie róbmy tego - zaleca profesor. - Często podaję przykład, który znamy prawie wszyscy, czyli księży czytających kazanie z kartki. Wiemy, jak to blado wypada. Jest ta intonacja głosu, która zdradza, że ktoś jest obok tekstu. Myślę, że umiejętność przemawiania to umiejętność zaangażowania emocjonalnego siebie i odbiorcy - dodaje nasz rozmówca.
Co będzie na maturze pisemnej?
Pytany, jakich tematów można się spodziewać na maturze pisemnej, profesor mówi, że nie chciałby strzelać, ale jego typy to: "Chłopi", "Dziady część III" i ewentualnie "Lalka". - Ale z reguły nie mam szczęście w tych typowaniach - uśmiecha się polonista.