Protest na krajowej "17". "Wiatraki i bloki to marne widoki". Czego boją się mieszkańcy?
"Nie" dla wiatraków. Gdzie i na jakich zasadach odbywał się protest?
Blokada ronda przy kościele w Piaskach odbywała się na ruchliwej trasie, ale nie powodowała gigantycznych utrudnień. Protestujący puszczali samochody co 15-20 minut. Na miejscu było też sporo policjantów, którzy pilnowali, by wszystko przebiegało zgodnie z prawem.
- Słyszałem o tym proteście w radiu. No trudno, poczekam te kilkanaście minut. W pełni popieram protestujących - mówił nam pan Krzysztof, który przez blokadę utknął w korku. Nie wszyscy byli jednak tak wyrozumiali. - Spieszę się bardzo, jadę w kierunku granicy. Każda minuta jest dla mnie ważna. Akurat dzisiaj muszą protestować - denerwował się kierowca jednego z tirów.
Dlaczego mieszkańcy protestują?
Piaski to małe miasteczko na Lubelszczyźnie, siedziba gminy miejsko-wiejskiej, z licznymi lasami, wąwozami, rzeką Giełczewską. To tu znajduje się odrestaurowana siedziba Ośrodka Praktyk Teatralnych Gardzienice, do którego przyjeżdżają widzowie i artyści z całego świata. Teraz - zgodnie ze wstępną uchwałą podjętą w lutym przez radnych - ma tam powstać osiedle wiatrakowe. Pierwotnie założono, że pojawią się 24 wiatraki o wysokości do 290 metrów każdy. O sprawie pisaliśmy na tokfm.pl kilkukrotnie.
Mieszkańcy mają za złe przedstawicielom gminy, że nie udziela im wystarczających informacji na temat planowanej inwestycji.
- Władza nie chce z nami rozmawiać. Nie słucha naszych argumentów. Nie bierze pod uwagę tego, że my się boimy - mówił na proteście pan Tomasz. - Wiatraki mają stanąć koło naszych domów. One szumią i świecą takim migającym światłem. To na pewno będzie nam przeszkadzać, zwłaszcza że mamy taką cichą i spokojną okolicę - dodawał.
Frekwencja nie dopisała
Protest był zapowiadany od kilku dni. Organizatorzy liczyli, że weźmie w nim udział nawet 300 osób. Owszem, pojawili się m.in. górnicy z Bogdanki czy rolnicy z Izby Rolniczej z Lublina (zgodnie z zapowiedzią), ale wiele osób zostało w domach. - Ubolewam, że mieszkańcy gminy Piaski są tak oziębli na tematy, które przecież dotyczą nas wszystkich - przyznał Piotr Niedźwiadek, mieszkaniec Kozic Dolnych.
- Przyszło nas jednak zdecydowanie za mało, liczyłem na więcej. Obudzą się dopiero wtedy, jak wjadą buldożery, by ustawiać te wielkie budowle - dodał.
Na proteście pojawili się lokalni politycy PiS. Był m.in. wicemarszałek Lubelszczyzny Marcin Szewczak (PiS) i radny Michał Mulawa. Widzieliśmy też przedstawicieli Konfederacji.
Na miejscu zjawił się również jeden z radnych z Piask Jacek Smolira. Nie blokował ronda, ale stał z boku. - Nie przekonują mnie argumenty mieszkańców - powiedział w TOK FM. - Uważam, że gmina musi się rozwijać, a wiatraki to jedna z takich inwestycji. Jeden argument do mnie trafia - że są one brzydkie. Z tym mogę się zgodzić, ale też dla jednych będą brzydkie, dla innych ładne. O estetyce się nie dyskutuje - podsumował.