Pracownik sądu "wpadł" przez kuriera. W Krakowie zaczął się proces
Przed krakowskim sądem okręgowym w środę rozpoczął się proces byłego pracownika sądu rejonowego, który został oskarżony o robienie prywatnych zakupów obejmujących m.in. sprzęt AGD za pieniądze instytucji. Krzysztof Z. chce dobrowolnie poddać się karze. Wyrok ma zapaść 30 września.
- Sprawa wyszła na jaw przypadkiem w 2019 r., kiedy kurier zadzwonił do sądu w sprawie dostawy sprzętu AGD, wskazując adres prywatny oskarżonego;
- Według prokuratury Krzysztof Z. przez cztery lata doprowadził Skarb Państwa do strat, wydając na prywatne zakupy 440 tys. zł;
- Prokuratura, pokrzywdzony sąd i sam oskarżony zgodzili się na dobrowolne poddanie się karze. Wyrok ma zapaść 30 czerwca.
Kulisy sprawy w lutym tego roku opisała Gazeta.pl. Zatrudniony w wydziale gospodarczym Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia 50-letni Krzysztof Z miał zamawiać w imieniu sądu różne towary na własne potrzeby, a także przedkładać w sądzie podrobione faktury VAT. Wszystko wyszło na jaw przypadkiem w 2019 roku. Pewnego dnia do oddziału administracyjnego zadzwonił kurier, który pytał, pod które wejście ma podjechać z dostawą. Chodziło o sprzęt AGD. Pracownica, która odebrała telefon, zaczęła dopytywać, przy którym wejściu kurier stoi. A kurier podał nazwę ulicy, na której mieszkał wtedy Krzysztof Z.
Do nadużyć dochodziło w ciągu czterech lat, między czerwcem 2015 r. a wrześniem 2019 r.
Krzysztof Z. chce dobrowolnie poddać się karze
W sformułowanym w lipcu br. akcie oskarżenia prokuratura zarzuciła mu wydanie na cele prywatne 480 tys. zł, jednak w środę zmieniła tę kwotę na 440 tys. zł.
Oskarżony, stając w środę przed sądem okręgowym, złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Zgadzają się na to prokuratura i przedstawiciele pokrzywdzonego w tej sprawie sądu. Wyrok ma zapaść 30 czerwca - poinformowało PAP biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie
Posłuchaj:
Źródła: PAP/Gazeta.pl