54-latka wjechała w dziecko na pasach. Policja prosi o pomoc
W czwartek (26 września) w Łęgu Tarnowskim pod Tarnowem (woj. małopolskie) czterolatek przechodził przez pasy z matką i dwójką rodzeństwa. Prowadził rowerek.
Nagle w chłopca wjechała rozpędzona kia. Za kierownicą siedziała 54-letnia kobieta. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala w Krakowie. W poniedziałek, po kilku dniach walki o jego życie, lekarze przekazali, że czterolatek zmarł.
54-latka była trzeźwa i posiadała wymagane uprawnienia do kierowania pojazdami. Jej prawo jazdy zostało zatrzymane, a pojazd odholowany na parking w celu wykonania oględzin.
Sebastian M. może siedzieć w ZEA, 'ile będzie chciał'. Jego ojca jest na to stać
Postępowanie w sprawie wypadku prowadzą specjaliści od wypadków komunikacyjnych, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej -
Policja prosi świadków o pomoc. Zwracają się m.in. o przesyłanie zdjęć i filmów dotyczących tego tragicznego zdarzenia.
Tragiczny wypadek pod Tarnowem. Policja szuka świadków
"Tarnowscy policjanci zwracają się z prośbą o przekazywanie do jednostki Policji materiałów foto i wideo, a także zgłaszanie się świadków tego tragicznego zdarzenia w celu ustalenia pełnego obrazu jego przebiegu, a także osób, które mają wiedzę na temat tego wypadku" - czytamy w komunikacie na stronie Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie
Informację można wysyłać na adres elektroniczny rzecznik@tarnow.policja.gov.pl. Można również przekazywać informację w sposób telefoniczny dzwoniąc pod numer telefonu 47 831 1380 od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30-15:30, lub komórkowy 665-390-313.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>