Całonocna akcja ratunkowa pod Rysami. TOPR udostępnił nagranie
Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w niedzielę 29 grudnia uratowali pod Rysami turystę, który utknął w górach. Ważną rolę w akcji odegrał dron, który doleciał pierwszy do potrzebującej osoby, a w kolejnych lotach dostarczył mu radiotelefon i pakiet grzewczy.
Akcja TOPR. Dron pomógł w ratowaniu turysty
Akcja, jak można przeczytać w komunikacie TOPR-u, zaczęła się, gdy dyżurny w Morskim Oku oraz ratownik dyżurny w centrali obserwowali bardzo wolno przemieszczające się światło czołówki w rejonie Buli pod Rysami. Po 19.00 pojawiło się również zgłoszenie od zaniepokojonej żony, która nie miała kontaktu z mężem. Ten planował tego dnia wycieczkę na Rysy.
Dron z Morskiego Oka dotarł do turysty, który na pytania zadawane przez głośnik wyraźnie potwierdzał gestami, że potrzebuje pomocy. Jak opisuje TOPR:
"w kolejnych lotach przetransportowano radiotelefon oraz pakiety grzewcze, podczas gdy trzem ratownikom udało się dotrzeć do poszkodowanego".
Ratownicy sprowadzili go do schroniska nad Morskim Okiem, skąd został przewieziony do Zakopanego.
To on był hamulcowym ws. alkoholu na stacjach? Powoływano się na dyskryminację
Udostępniony na Facebooku film to nagranie jednego z lotów dronem, który ma podwieszony worek zawierający radiotelefon oraz pakiet grzewczy. TOPR apeluje, by w takich sytuacjach
"spokojnie czekać w miejscu, aż pakunek znajdzie się w zasięgu rąk". Nie należy także szarpać za linkę, na której jest podwieszony pakunek. Sama spadnie na ziemię, gdy zostanie zwolniona przez operatora drona.