,
Obserwuj
Małopolskie

Trzeszczy po decyzji Tuska w sprawie Krakowa. "Jest mi niezmiernie przykro"

zsz
4 min. czytania
29.01.2025 14:19
Kandydatura Moniki Piątkowskiej w wyborach uzupełniających do Senatu w Krakowie spotkała się z ogromnym zaskoczeniem w PO oraz z rozczarowaniem byłego kolegi z partii - Rafała Komarewicza z Polski 2050. - Czytałam, że szuka innego kandydata, na którego będzie mógł zagłosować. Jest mi niezmiernie przykro, że chce złamać pakt senacki. Liczę na to, że nie szuka kandydata w PiS-ie - skomentowała Piątkowska w TOK FM.
|
|
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Monika Piątkowska, dziś prezeska Izby Zbożowo-Paszowej, a dawniej polityczka związana z PSL i Polską 2050, została kandydatką PO w marcowych wyborach uzupełniających do Senatu w Krakowie;
  • Piątkowska będzie startować w ramach paktu senackiego. Jak przekazała w TOK FM, zyskała już poparcie PSL i odbyła rozmowę z lokalnymi przedstawicielami Lewicy. Przyznała, że nie odbyła jeszcze oficjalnej rozmowy z Polską 2050;
  • Monika Piątkowska odniosła się do krytyki ze strony Rafała Komarewicza z Polski 2050, który nazwał ją 'spadochroniarzem' i przyznał, że 'rozgląda się za innym kandydatem';
  • Według gościni TOK FM tempo zmian dokonywanych przez koalicję rządową jest "rozczarowujące". "Trzeba wrzucić kolejny bieg" - powiedziała;
  • Niebawem Monika Piątkowska przedstawi wyborcom swój program polityczny. Mają znaleźć się z w nim postulaty dotyczące m.in. bezpieczeństwa żywnościowego oraz krakowskiego metra.

 

16 marca mieszkańcy Starego Miasta oraz południowych i zachodnich dzielnic Krakowa pójdą zagłosować w wyborach uzupełniających do Senatu. Zwycięzca lub zwyciężczyni zastąpi w izbie wyższej Bogdana Klicha (Platforma Obywatelska), który został powołany na chargé d'affaires Ambasady RP w Waszyngtonie.

Zarząd krajowy PO nie skorzystał z rekomendacji swoich krakowskich działaczy i - ku ich zaskoczeniu - ogłosił w piątek, że o mandat z ramienia tej partii zawalczy Monika Piątkowska, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej.

W marcowych wyborach będzie obowiązywał zawarty przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku pakt senacki, co oznacza, że Piątkowska jest niejako reprezentantką zarówno KO, jak i reszty ugrupowań tworzących koalicję rządową, czyli Nowej Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050 Szymona Hołowni.

Wielka awantura w PO w Krakowie. Do akcji musiał wkroczyć Tusk. 'Ogromne zaskoczenie'

Nienależąca do żadnej partii Monika Piątkowska w przeszłości była związana z PSL oraz Polską 2050 i - jak zapewniała w 'Poranku Radia TOK FM' - może dziś liczyć na kampanijne wsparcie obu ugrupowań. - Pełne poparcie PSL zostało już wyrażone ustami wojewody małopolskiego (Krzysztofa Klęczara - red.). Rozmawiałam również z szefem lokalnych struktur (Nowej - red.) Lewicy. Oficjalnych rozmów z Polską 2050 jeszcze nie było, natomiast otrzymałam sygnały od kilku osób związanych z tym ugrupowaniem, że meldują gotowość do współpracy. (...) Będzie jedna pięść - podkreśliła w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

 

Poseł Polski 2050 "rozgląda się za innym kandydatem". "Liczę, że nie w PiS"

 

Kandydatura Moniki Piątkowskiej nie spodobała się jednak wszystkim. Wywodzący się z Krakowa poseł Polski 2050 Rafał Komarewicz na platformie X zarzucił Piątkowskiej, że jest "spadochroniarzem" z Warszawy i porzuci Kraków tuż po objęciu mandatu senatorki, dlatego - jak przyznał polityk - już "rozgląda się na innym kandydatem". 

Monika Piątkowska na antenie TOK FM odpowiedziała dawnemu koledze z partii. - Podchodzę (do tego wpisu - red.) ze spokojem, bez emocji. Znam posła Komarewicza od wielu lat. Czytałam, że szuka innego kandydata, na którego będzie mógł zagłosować. Jest mi niezmiernie przykro, że chce złamać pakt senacki. Liczę na to, że nie szuka kandydata w PiS. Przypominam panu posłowi, że jest posłem Polski 2050, że jest pakt senacki i warto być odpowiedzialnym, rozsądnym - skomentowała kandydatka PO do Senatu.

Rafał Komarewicz w swoim poście odniósł się także do wydarzeń z kwietnia 2023 roku. Wówczas Monika Piątkowska znalazła się w sporej grupie członków Polski 2050 z okręgu warszawskiego, którzy zrezygnowali z pracy dla partii. "Przyszliśmy tu z głowami pełnymi pomysłu, sercami pełnym nadziei, chcieliśmy zmieniać Polskę na pokolenia. (...)  To, co miało być nowe, okazało się kopią starego" - mówili byli już działacze we wspólnym oświadczeniu. 

Monika Piątkowska w TOK FM podała "główny powód" swojego odejścia. - Apelowałam o to, aby Polska 2050 i inne ugrupowania ze strony opozycyjnej ze sobą współpracowały. Kiedy odchodziłam, takiej decyzji i takiej woli nie było. Dzisiaj taka wola jest i bardzo mnie to cieszy - oceniła prezeska Izby Zbożowo-Paszowej.

 

Kandydatka PO do Senatu o polityce rządu. "Trzeba wrzucić kolejny bieg"

 

Rozmówczyni Macieja Głogowskiego, zapytana o ocenę polityki Koalicji 15 Października, nie kryła, że "tempo zmian jest rozczarowujące". - Trzeba wrzucić kolejny bieg - chodzi o przywrócenie praworządności, sprawy społeczne, sprawy kobiece. Mam świadomość, że przed rządem bardzo trudna praca, że trzeba odwrócić, naprawić osiem ostatnich lat - mówiła.

Jak zapowiedziała kandydatka KO do Senatu, niebawem przedstawi swój plan na przeprowadzenie zmian w Krakowie, który nazwała "piątką Piątkowskiej". - Będzie to składający się z pięciu punktów program skoordynowany z działaniami miasta - konkretny, nawiązujący do największych bolączek i wyzwań Krakowa, ale też związany z moją działalnością zawodową, czyli bezpieczeństwem żywnościowym. Jeden z tych punktów będzie szerszy, cztery będą bardzo mocno krakowskie i będą dotyczyły m.in. metra - opisała Monika Piątkowska w rozmowie z TOK FM.