,
Obserwuj
Małopolskie

Po wypadku na Kasprowym Wierchu ostrzegają. "Śmiertelne niebezpieczeństwo"

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
20.02.2025 19:51
Turystka, która w czwartek postanowiła zjechać na pośladkach ze szczytu Kasprowego Wierchu, doznała poważnych obrażeń ciała. Ratownicy TOPR na pokładzie śmigłowca przetransportowali poszkodowaną do zakopiańskiego szpitala. Miłośnicy gór ostrzegają przed "śmiertelnym niebezpieczeństwem".
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
  • Jak zrelacjonował dyżurny ratownik TOPR, kobieta ześlizgnęła się ze szczytu Kasprowego Wierchu, następnie przecięła trawers i zatrzymała się na zboczu Kotła Gąsienicowego;
  • Turystka połamała żebra, doznała wewnętrznych obrażeń i ataku padaczki;
  • Ratownicy TOPR śmigłowcem przetransportowali ją do zakopiańskiego szpitala;
  • "Niedługo może dojść do jeszcze większej tragedii" - ostrzegają miłośnicy gór.

Edukator Tatrzańskiego Parku Narodowego i przewodnik tatrzański Tomasz Zając powiedział PAP, że dzięki kolejce linowej Kasprowy Wierch jest łatwo dostępny dla turystów, ale osoby nie mające stosownego turystycznego sprzętu, powinny w obecnych warunkach ograniczyć swoją aktywność do tarasu widokowego i rejonu stacji kolejki. - Na szczyt z zakopiańskich Kuźnic możemy dostać się kolejką w 15 minut, a jest to różnica prawie tysiąca metrów w pionie. Często turyści, którzy trafiają na Kasprowy Wierch wychodząc z kolejki linowej, są zupełnie nieprzygotowani na wysokogórskie warunki. Przede wszystkim ruszają w nieodpowiednim obuwiu i odzieży, bez żadnego sprzętu. Swoją aktywność powinni ograniczyć do tarasu widokowego i obiektu górnej stacji kolejki, bo nawet wyjście na sam szczyt lub poruszanie się trawersem może być niebezpieczne - przekazał PAP Zając.

"Niedługo może dojść do jeszcze większej tragedii"

Wypadek wywołał też sporo reakcji w mediach społecznościowych. Entuzjaści gór ostrzegają, żeby nie robić podobnych "akrobacji" i pamiętać o swoim bezpieczeństwie. - Drodzy turyści - dzięki kolejce linowej na Kasprowy Wierch możecie łatwo dostać się w partie szczytowe, zobaczyć jak wygląda zima w górach, podziwiać piękne widoki. Ale to NIE JEST miejsce na sanki, jabłuszka czy inne zabawy. Miejcie wyobraźnię, a przede wszystkim nie narażajcie niczego nieświadomych dzieci... - napisano na stronie "Tatromaniak" na Facebooku.

Nie mając żadnego sprzętu asekuracyjnego, na przykład raków, kijków czy czekana, to nawet krótka wędrówka między stacją kolejki, a szczytem Kasprowego może być groźna w zimowych warunkach. Kopuła Kasprowego Wierchu obecnie jest przykryta zmrożonym śniegiem, a miejscami samym lodem.