Papież już miał podpisać, ale zachorował. Księża w Krakowie "na skraju wytrzymałości"
- Choroba papieża Franciszka wstrzymała wszelkie decyzje wymagające jego podpisu, w tym te dotyczące wyborów na biskupów diecezjalnych - podała "Gazeta Wyborcza". Oznacza to kolejne opóźnienie w wyborze nowego metropolity krakowskiego;
- Abp. Marek Jędraszewski - choć formalnie nie jest już metropolitą krakowskim - sprawuje władzę nad kurią do czasu wyłonienia jego następcy. "Watykan nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda życie pod butem abpa Jędraszewskiego i jego żołnierzy" - powiedział "GW" jeden z duchownych;
- Według informatorów "Wyborczej" szanse na zostanie nowym metropolitą krakowskim mają: bp. Sławomir Oder, bp Damian Muskus, bp Józef Guzdek, ks. Robert Woźniak oraz ks. Tomasz Szopa.
Choroba papieża Franciszka. Krakowscy duchowni w niepewności
24 lipca ub.r. abp Marek Jędraszewski skończył 75 lat, osiągając wiek emerytalny. W związku z tym papież Franciszek przyjął jego rezygnację z urzędu metropolity krakowskiego, poprosił jednak, by Jędraszewski dalej sprawował władzę w siedzibie krakowskiej kurii - do czasu wyboru jego następcy.
Wygląda na to, że cały proces przeciągnie się jeszcze bardziej, a to ze względu na chorobę papieża Franciszka, który od 14 lutego walczy z obustronnym zapaleniem płuc. Ze środowego komunikatu Watykanu wynika, że ostatnia noc w klinice Gemelli w Rzymie minęła spokojnie, choć dzień wcześniej, po poprawie stanu zdrowia i uznaniu go za złożony, wystąpiło ponowne pogorszenie związane z nowym kryzysem oddechowym.
Oficjalnie na czas choroby papieża Watykan działa normalnie, a najważniejsze decyzje podejmują kardynałowie i inni wysocy rangą urzędnicy. Nieoficjalnie - podała "Wyborcza" - wstrzymane zostały wszelkie decyzje wymagające podpisu papieża, w tym te dotyczące wyborów na biskupów diecezjalnych.
Czekają na "podpis papieża". Mają dość abp. Jędraszewskiego
To zła wiadomość dla krakowskich duchownych, którzy zarzucają abp. Jędraszewskiemu m.in. autorytarność, robienie z parafii spółek i stosowanie języka nienawiści. Do nominacji jego następcy "brakuje tylko podpisu papieża", jednak ze względu na chorobę Franciszka będą oni musieli jeszcze trochę poczekać.
"Watykan nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda życie pod butem abpa Jędraszewskiego i jego żołnierzy. To ciągły strach, czy nie przeniosą, czy nie wyrzucą z pracy, jeśli ktoś wykłada na uczelni. Mój kolega proboszcz porównał to do sytuacji, gdy wszyscy jesteśmy winni. Nie wiemy, co mamy na sumieniu, ale kuria - jeśli chce - i tak na nas coś znajdzie. To są esbeckie metody. Nic dziwnego, że jesteśmy już na skraju wytrzymałości" - powiedział "Wyborczej" jeden z krakowskich księży.
Posłuchaj: