Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Gdzie, kiedy i za ile? Jest nowa propozycja
- Po konsultacjach społecznych prezydent Aleksander Miszalski podjął ważną decyzję;
- Strefa Czystego Transportu w Krakowie nie będzie dotyczyć samochodów, które już mają krakowianie;
- Właściciele pojazdów niespełniających norm przez trzy lata będą mogli jeszcze do Krakowa wjechać, ale za taki wjazd będą musieli płacić;
- Po konsultacjach społecznych ustalono też, że strefa nie będzie dotyczyć całego miasta, a jej granice sięgną maksymalnie tzw. czwartej obwodnicy.
Nowa Strefa Czystego Transportu nie będzie dotyczyć samochodów, którymi już jeżdżą krakowianie. To duże ustępstwo, jakie już wcześniej obiecał prezydent miasta Aleksander Miszalski. Normy będą dotyczyć jedynie nowych pojazdów kupowanych i rejestrowanych przez mieszkańców.
W praktyce: jeśli ktoś kupi samochód przed wejściem w życie przepisów, to będzie mógł nim jeździć dopóki stan techniczny auta na to pozwoli. Niezależnie od tego, czy pojazd będzie spełniał emisyjne normy.
Jeśli chodzi o samochody spoza Krakowa, to te niespełniające norm jeszcze przez trzy lata będą mogły do miasta wjechać, ale ich właściciele za wjazd będą musieli płacić. Wyjątkiem będą dojazdy do szpitali i placówek medycznych - te zasady zostaną odrębnie uregulowane.
Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Jakie będą opłaty?
- Te opłaty na ten moment są takie jak zaproponowane w uchwale, czyli: 2,50 zł za godzinę, 20 zł dziennie lub 500 zł miesięcznie w formie abonamentu. Staramy się, żeby uiszczanie tej opłaty było bardzo łatwe - jak w przypadku parkowania poprzez aplikację - tłumaczy dyrektor Zarządu Transportu Publicznego Łukasz Franek.
Co nam pokazały wybory w Krakowie? Politolog nie ma dobrych wieści dla Tuska
Po trzech latach kierowcy wjeżdżający do miasta będą już musieli dostosować się do przyjętych norm. Jak dokładnie będą one wyglądać - zadecydują radni, do których w najbliższych dniach trafi projekt uchwały. Zarząd Transportu Publicznego chciałby, aby samochody osobowe z silnikiem Diesla musiały spełniać normę Euro 6 lub były wyprodukowane co najmniej w 2014 roku. Pojazdy benzynowe, w tym z napędem LPG, ma obowiązywać norma Euro 4 lub rok produkcji od 2005 wzwyż. Od 1 lipca 2030 roku wymagania dla diesli zostałyby zaostrzone.
Jakie granice będzie mieć Strefa Czystego Transportu?
Po konsultacjach społecznych ustalono też, że Strefa Czystego Transportu nie będzie dotyczyć całego miasta, a jej granice sięgną maksymalnie tzw. czwartej obwodnicy, czyli autostrady A4 oraz dróg szybkiego ruchu S7 i S52.
W konsultacjach nie brakowało głosów osób, które uważały, że strefa jest miastu niepotrzebna albo że obszar jej obowiązywania powinien zostać ograniczony na przykład do samego Rynku Głównego czy Plant.
- Takie rozwiązanie nie miałoby sensu - mówi dyrektor Franek. - Nawet stacje pomiaru zanieczyszczeń, które mamy w mieście, są na Alejach Trzech Wieszczów [obszar tzw. trzeciej obwodnicy - red.]. To minimalny obszar, by sprawdzić efektywność takich zmian - dodaje. Zdaniem ekspertów, którzy zajmują się tematyką, obszar trzeciej obwodnicy - czyli śródmieścia Krakowa - musi być objęty Strefą Czystego Transportu.
Kraków walczy z plagą śmieci. Chcą łapać sprawców 'za rękę'
Burzliwe konsultacje ws. Strefy Czystego Transportu
Ostatnie konsultacje społeczne dotyczące Strefy Czystego Transportu trwały w Krakowie od 29 listopada 2024 do 17 stycznia 2025. Łącznie zebrano kilkadziesiąt tysięcy opinii. Na spotkania przychodzili głównie przeciwnicy strefy.
- Chcieliśmy promować i proponować referendum w tej sprawie. Oczywiście miasto się nie na to nie zgadza, bo widocznie ma obawy, że mieszkańcy będą przeciw - mówi jeden z najbardziej aktywnych przeciwników strefy - Adam Hareńczyk z ruchu "Nie oddamy miasta". Jest przekonany, że jeśli Kraków wprowadzi opłaty dla kierowców spoza miasta, to gminy sąsiednie odpowiedzą odwetem i wprowadzą swoje opłaty dla krakowian za przejazd przez ich terytorium. - Ta strefa nigdy w Krakowie nie powstanie i tego się trzymam. Zaskarżymy tę uchwałę niezależnie od tego jak będzie wyglądała - przekonuje mieszkaniec.
- Kraków ma obowiązek wprowadzić Strefę Czystego Transportu - tłumaczy dyrektor Franek. - Ten obowiązek nakłada na miasto wojewódzki Program Ochrony Powietrza i znowelizowana w grudniu ustawa o elektromobilności. Chodzi m.in. o obniżenie ilości tlenków azotu (NO2) w powietrzu. Według badań za ich obecność odpowiada głównie ruch samochodowy - dodaje.
Zgodnie z ustawą strefa w Krakowie musi zacząć obowiązywać od stycznia przyszłego roku (2026).