Spór w szpitalu w Chrzanowie. "Albo dostajecie degradację, albo do widzenia"
- Dyrekcja Szpitala Powiatowego w Chrzanowie (woj. małopolskie) miała postawił pracownikom niższego szczebla ultimatum: degradacja na niższe stanowisko lub zwolnienie;
- Jak wyjaśnia GazetaKrakowska.pl, degradacja około 200 pracowników pozwoli nie obejmować ich narzuconymi od lipca podwyżkami. Dyrektor placówki Artur Baranowski podkreślił, że szpital jest w złej sytuacji finansowej;
- Planom dyrekcji sprzeciwili się związkowcy deklarując wsparcie dla pracowników szpitala.
Już od 1 lipca 2025 r. pracownicy ochrony zdrowia mogą liczyć na kolejne ustawowo zagwarantowane podwyżki minimalnych wynagrodzeń ustalone w ustawie o ochronie zdrowia. Jak informowała GazetaKrakowska.pl, zmiany nie będą dotyczyć wszystkich. Artur Baranowski - dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie (woj. małopolskie), planuje degradację pracowników niższego szczebla, aby planowane podwyżki ich nie objęły. Przyczyną jest kiepska sytuacja finansowa placówki.
" Faktycznie w niektórych grupach zawodowych chcemy zrobić zmianę stanowisk. Nikt nie będzie jednak miał obniżonego wynagrodzenia. Po prostu podwyżki będą mniejsze, niż przewiduje ustawa lub nie będzie ich wcale. Dzięki temu nie będziemy musieli jednak nikogo zwalniać" - mówił Baranowski lokalnemu medium.
Propozycja nie do odrzucenia
Po degradacjach salowe stałyby się sprzątaczkami, a statystyczki medyczne - referentkami. Planowane zmiany dotyczą łącznie około 200 osób. Propozycja dyrektora wydaje się być nie do odrzucenia. Pracownicy otrzymali od dyrekcji porozumienia zmieniające ich stanowiska pracy, które mają podpisać do końca marca br.
Jak podał serwis TVP, personel niższego szczebla miał usłyszeć od dyrektora ultimatum: "Albo dostajecie degradację, albo do widzenia. Żegnacie się i same wybieracie spośród was 20 osób, które zostaną zwolnione".
Pracownicy nie chcą degradacji i zaproponowali dyrektorowi alternatywę. "Zrzekniemy się podwyżek, niech je zamrozi, byleby zostawił nas na naszych stanowiskach - zadeklarowały opiekunki medyczne cytowane przez TVP. Dyrektor odmówił, bo na takie rozwiązanie nie pozwala prawo. "Nie można się zrzec wynagrodzenia za pracę" - wyjaśnił Artur Baranowski.
W sprawę zaangażowały się związki zawodowe. "Nasze stanowisko jest jasne: stoimy za pracownikami" - zaznaczyli związkowcy.
Posłuchaj: