,
Obserwuj
Małopolskie

"Odpuścili dopiero, gdy wepchali w niego wszystko". Skandaliczne zachowanie turystów w Tatrach

2 min. czytania
24.06.2025 14:04
Na jednym z tatrzańskich szlaków doszło do niecodziennej sytuacji. Grupa turystów, zamiast podziwiać przechadzącego się wśród nich dzikiego jelenia z dystansu, zaczęła go głaskać, a nawet... karmić kanapkami. "W przeszłości (...) odnotowano przypadki, w których jelenie raniły turystów próbujących je karmić lub zbyt mocno się zbliżających" - ostrzegają eksperci.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
  • W Kuźnicach - części Zakopanego (woj. małopolskie), turyści zbliżali się do dzikiego jelenia, robili zdjęcia i karmili go. Jak wskazali eksperci, to zachowanie niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt;
  • Przyrodnicy ostrzegają, że dokarmianie dzikich zwierząt osłabia ich naturalny lęk przed ludźmi, co może prowadzić do agresji;
  • Kilka miesięcy wcześniej podobne poruszenie wśród przyrodników wywołało zdjęcie kobiety ogrzewającej ranną sarnę własnym ciałem. 'Jakikolwiek kontakt, a tym bardziej przykrycie własnym ciałem, wywołuje ogromny stres' - wskazała w TOK FM dr Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Dziki jeleń spacerujący w okolicach wejścia na szlaki prowadzące na Halę Gąsienicową w zakopiańskich Kuźnicach wzbudził duże poruszenie wśród turystów. Zwierzę nie wykazywało oznak strachu przed ludźmi, co zachęciło kilkoro zwiedzających do nieodpowiedzialnych zachowań.

"Podchodzili bardzo blisko, robili sobie zdjęcia, próbowali głaskać, a nawet karmili go kanapkami. Odpuścili dopiero, gdy dosłownie wepchali w niego wszystko, co mieli w plecakach" - relacjonuje jedna z osób obecnych na miejscu w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim".

Nie powinniśmy karmić dzikich zwierząt. Eksperci tłumaczą, dlaczego

Takie zdarzenia, jak podkreślają eksperci, nie są odosobnione. Coraz częściej w Tatrach dzikie zwierzęta, m.in. jelenie i łanie, zatracają naturalny lęk przed człowiekiem. Zdaniem specjalistów, niesie to poważne zagrożenia - zarówno dla ludzi, jak i samych zwierząt.

Przyrodnicy ostrzegają, że dokarmianie dzikich zwierząt może prowadzić do agresywnych zachowań. "W przeszłości w rejonie Zakopanego odnotowano przypadki, w których jelenie raniły turystów próbujących je karmić lub zbyt mocno się zbliżających" - czytamy.

Karmienie dzikiej fauny skutkuje również zaburzeniem ich naturalnych instynktów. Zwierzęta zaczynają postrzegać ludzi jako źródło łatwego pożywienia, co sprzyja ich częstszemu pojawianiu się na szlakach i w pobliżu zabudowań. Co więcej, produkty takie jak pieczywo czy słodycze mogą być dla nich szkodliwe.

Kobieta ogrzewała sarnę własnym ciałem. "Potrafią ze stresu dostać zawału"

W kwietniu br. podobne poruszenie wywołało zachowanie kobiety, która przez ponad dwie godziny czekała na pomoc dla sarny potrąconej przez samochód w Zielonej Górze. Zdjęcie, które obiegło media, ukazywało ją przykrytą kocem termicznym, ogrzewającą ranne zwierzę własnym ciałem.

Choć intencje kobiety były dobre, jej gest spotkał się z krytyką ze strony przyrodników. - Dzikie zwierzę w kontakcie z człowiekiem, nieważne, czy chcemy je nakarmić, czy chcemy je pogłaskać, czy chcemy je przykryć własnym ciałem, bardzo się denerwuje. Człowiek nie jest przyjacielem takiego zwierzęcia. Jakikolwiek kontakt, a tym bardziej przykrycie własnym ciałem, wywołuje ogromny stres. Do tego sarny są gatunkiem, który z zasady jest bardzo wrażliwy i wiemy, że potrafią po prostu ze stresu dostać zawału - skomentowała dla TOK FM doktor Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Posłuchaj: