Tadeusz Duda cały czas na wolności. Policja wyznaczyła wysoką nagrodę
- Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przejęła śledztwo w sprawie Tadeusza Dudy, poszukiwanego od piątku. 57-letni Duda jest podejrzewany o zabójstwo córki, zięcia i postrzelenie teściowej w Starej Wsi;
- W obławie biorą udział nie tylko policjanci z Małopolski. Do akcji skierowano m.in. policyjny śmigłowiec;
- We wtorek 1 lipca policja wyznaczyła wysoką nagrodę za przekazanie informacji, która doprowadzi do zatrzymania 57-letniego Tadeusza Dudy.
Tadeusz Duda podejrzewany o jest o zbrodnię w Starej Wsi. W miniony piątek 27 czerwca 57-mężczyzna miał tam zastrzelić dwie osoby (córkę i zięcia) oraz ranić teściową. Do tej pory nie udało się zatrzymać mężczyzny.
Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie insp. Artur Bednarek wyznaczył 50 tys. zł nagrody za przekazanie informacji, która doprowadzi do zatrzymania 57-letniego Tadeusza Dudy - poinformowała 1 lipca małopolska policja.
W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przejęła śledztwo w tej sprawie. - Postępowanie zostało przejęte decyzją prokuratora okręgowego przez Prokuraturę Okręgową w Nowym Sączu - przekazała PAP prokurator Magdalena Gosztyła. Dodała, że prowadzone są czynności dowodowe, mające na celu m.in. ustalenie motywów działania sprawcy. - Więcej informacji na ten temat nie udzielamy - zaznaczyła.
Piąta doba poszukiwań Tadeusza Dudy. Policja jak 'ochroniarze pilnujący dyskoteki'
Gdzie jest Tadeusz Duda?
Jak poinformowała, w zakresie liczby oddanych strzałów wypowiedzą się biegli z zakresu balistyki na podstawie zabezpieczonego materiału dowodowego.
Do tej pory sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Limanowej. Wcześniej wobec Dudy toczyło się tam postępowanie karne dotyczące znęcania się nad żoną i kierowania gróźb karalnych wobec teściów. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze: dozór policyjny, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do nich. Prokuratura nie miała informacji, by podejrzany nie przestrzegał tych nakazów. 30 czerwca prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu.
W obławie, która zaczęła się 27 czerwca, policję wspierają strażacy, żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej. W poszukiwaniach wykorzystywane są psy tropiące, śmigłowce, drony z termowizją, w tym wojskowy bezzałogowiec Bayraktar. Policja apeluje, by nie wchodzić do lasów na Limanowszczyźnie - każda osoba może być uznana za potencjalnego sprawcę.
Posłuchaj: