Tak działacz Konfederacji dopingował Tadeusza D. "Nie daj się złapać"
- We wtorek odnaleziono ciało Tadeusza D., poszukiwanego od 27 czerwca za podwójne zabójstwo i ranienie teściowej;
- Dawid Staszczak, krakowski działacz Konfederacji, został zatrzymany po zamieszczeniu komentarza wzywającego do przemocy wobec policjantów biorących udział w obławie - podała "Gazeta Wyborcza". Grozi mu do 3 lat więzienia;
- Na podobną publiczną wypowiedź w sieci zdecydował się Jacek Wilk, polityk kierowanej przez Grzegorza Brauna Konfederacji Korony Polskiej. "To na szczęście pojedyncze przypadki" - skomentował Bartłomiej Kolat z Małopolskiej Policji Solidarność.
Małopolska policja zakończyła poszukiwania 57-letniego Tadeusza D., podejrzewanego o zastrzelenie córki i zięcia oraz ranienie teściowej. Jak poinformowano we wtorek wieczorem, odnaleziono ciało mężczyzny.
Tego samego dnia zatrzymano krakowskiego działacza Konfederacji, Dawida Staszczaka, który jeszcze w czasie trwania obławy opublikował w mediach społecznościowych kontrowersyjny komentarz. Pod postem opublikowanym na Facebooku portalu LoveKraków dotyczącym poszukiwań, Staszczak napisał: "Niech odstrzeli jak najwięcej milicyjnych psów!!! Powodzenia!!! Nie daj się złapać bandytom w mundurach!!!"
W Zgorzelcu Bąkiewicz grzmi o migrantach z Niemiec. A miejscowi? 'Nie można mówić o strachu'
Post pojawił się 27 czerwca i został szybko usunięty. Policja zdążyła jednak zabezpieczyć zrzuty ekranu.
"Dopiąłem dziś (we wtorek - red.) formalności i złożyłem zawiadomienie do prokuratury. Dołączyłem tam zrzut ekranu. Sprawę prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, mają narzędzia do tego, żeby zwrócić się do Facebooka, zabezpieczyć historię, linki, IP" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Jacek Łukasik, przewodniczący związku zawodowego Małopolska Policja Solidarność.
"Dawidzie, w Internecie nic nie ginie". Działacz Konfederacji zatrzymany przez policję
Na nagraniu opublikowanym na Facebooku Łukasik dodał: "Dawidzie, w Internecie nic nie ginie i zabezpieczone screeny zostaną przekazane do odpowiednich organów, aby się tobą zajęły. Specjalnie nie używamy słowa PAN, bo straciłeś szacunek w naszych oczach" - zaznaczył, odnosząc się również do rzekomego zawodu Staszczaka.
Staszczak kandydował w zeszłym roku do Rady Miasta Krakowa z ramienia Konfederacji, z okręgu obejmującego Bieńczyce i Nową Hutę. Na plakatach wyborczych pozował w stroju ratownika medycznego.
"Z moich informacji wynika, że pan Staszczak ma uprawnienia ratownika medycznego i pracował w kilku szpitalach na terenie powiatu krakowskiego i wielickiego. Nigdzie jednak nie zagrzał długo miejsca" - przekazał Łukasik.
Zawiadomienie dotyczy art. 255 ust. 2 Kodeksu karnego: "Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
"Zrobiliśmy to samo, ktokolwiek by to nie był i gdzie by nie pracował" - podkreślił Bartłomiej Kolat z Małopolskiej Policji Solidarność. "Jakiekolwiek namawianie do popełniania przestępstw, a szczególnie na funkcjonariuszach, którzy szukają właśnie niebezpiecznego i uzbrojonego zabójcy, wymaga reakcji" - dodał.
Jacek Wilk i Tadeusz D. z twarzą premiera Tuska
To niejedyny kontrowersyjny głos ze strony działaczy skrajnej prawicy. 30 czerwca Jacek Wilk, polityk kierowanej przez Grzegorza Brauna Konfederacji Korony Polskiej, zamieścił na Facebooku fotomontaż poszukiwanego Tadeusza D. z twarzą premiera Donalda Tuska.
"To na szczęście pojedyncze przypadki" - zaznaczył wówczas Kolat. "Mimo wszystko ludzie rozumieją, że to nie są poszukiwania drobnego przestępcy, tylko groźnego, uzbrojonego człowieka i powstrzymują się od zbędnych komentarzy" - dodał.
Posłuchaj: