,
Obserwuj
Mazowieckie

Ataki nożowników w szkołach. "Dzieci mogą wziąć nóż i zrobić coś potwornego"

Jakub Baliński
2 min. czytania
08.10.2026 20:50

- Mamy do czynienia z kryzysem zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży - mówiła w TOK FM w kontekście ostatnich napaści w polskich szkołach pedagożka dr Kamila Kamińska.

Szkoła w Leszczydole
Szkoła w Leszczydole
fot. Kacper Pempel / Reuters / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego młodzież sięga po przemoc w szkołach;
  • Jakie są przyczyny wzrostu agresji wśród uczniów;
  • Co oznacza kryzys zdrowia psychicznego u dzieci;
  • Jakie mogą być konsekwencje zachowań przestępczych młodzieży.

W szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim 15-latek zranił trzy osoby. Jedna z nich - 37-letnia pracownica placówki zmarła, osierociła dwoje dzieci. To kolejne tragiczne zdarzenie w szkołach na Mazowszu w ciągu ostatnich dwóch dni- w środę w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób: 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Tego samego dnia w Sierpcu policja zatrzymała 17-latka, który planował atak w szkole.

Redakcja poleca

Jak mówiła w TOK FM dr Kamila Kamińska z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego, opinia publiczna może być zaskoczona tym, że młodzi ludzie "sięgają po takie narzędzia i tak potworne kroki". - Ja nie jestem tym zaskoczona. Spodziewałam się eskalacji przemocy tego typu po 15 grudnia, który jest tragiczną datą śmierci Danusi w Jeleniej Górze, zamordowanej za pomocą noży właśnie przez nieco starszą koleżankę. Nie na terenie szkoły, ale zaraz w jej pobliżu - przypomniała gościni Adama Ozgi. Ostrzegała przed "uprawianiem naiwnej pedagogiki'. - Że dzieci są słodkie, różowe i puchate. Wspieram młodzież w wielu aspektach i wiem też, że dzieci nie należy infantylizować, bo one mogą wziąć tasak i zrobić coś potwornego - mówiła ekspertka. 

Uczulała, że wiele takich zachowań to bardzo groźna chęć naśladowania innych rówieśników. - Oczywiście, że mamy do czynienia z kryzysem zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży. A jedyny wspólny mianownik, jaki widziałabym w tych sprawach, to wielka złość, wściekłość, frustracja i coś bardzo niedobrego, co się dzieje w młodym człowieku - podkreślała gościni Adama Ozgi. 

Jednocześnie ostrzegała, że młodzież nie ma świadomości konsekwencji swoich czynów. -  Myślę, że młodym ludziom warto byłoby uświadomić, że dokonywanie pewnego rodzaju czynów przestępczych może zaowocować chociażby znalezieniem się w miejscu, gdzie nie ma się telefonu komórkowego - wskazywała dr Kamińska. 

>>> Cała rozmowa w podcaście <<< 

Źródło: TOK FM