Pożar przy stacji Starlink. "To są niebezpieczne czasy i nasza nowa normalność"
Pożar na terenie naziemnej stacji bazowej Starlink na Mazowszu stał się kolejnym elementem rosnącego napięcia wokół infrastruktury krytycznej w Polsce. Strażacy wskazują na możliwość podpalenia, a sprawę badają służby, w tym ABW i CBŚP. W "Poranku" TOK FM Karolina Lewicka rozmawiała o tym z Michałem Sutowskim i Andrzejem Bobińskim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto stoi za podpaleniem bazy Starlinków na Mazowszu?
- Jaka może być odpowiedź Polski?
Wiele wskazuje na to, że pożar stacji Starlinków na Mazowszu to kolejny element wojny hybrydowej - ocenił w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że za pośrednictwem tej stacji internet trafia przez Polskę także na Ukrainę.
Byłby to kolejny incydent i eskalacja, jaką to państwo wykonuje w ostatnim czasie.
- To są niebezpieczne czasy i nasza nowa normalność. Wszystko wskazuje na to, że stoją za tym Rosjanie. Rosja jest w stanie zadawać duże straty, choć poniżej progu tego, co się uważa za wypowiedzenie wojny. Jednocześnie, takie ataki, nie kosztują jej zbyt wiele - podkreślał Michał Sutowski. Jak wskazywał, rosyjska taktyka aktów dywersyjnych i sabotażowych może opierać się na stosunkowo tanich i prostych operacjach, wykorzystujących ludzi działających na zlecenie.
Andrzej Bobiński z "Polityka Insight" zwracał uwagę na problem odpowiedzi na tego rodzaju działania. Zbyt bezpośrednia mogłaby zostać wykorzystana przez Moskwę propagandowo, jako pretekst do dalszej eskalacji. Jednocześnie rozmówca Karoliny Lewickiej wskazywał, że część ewentualnych działań odwetowych może mieć charakter niejawny. Wszystko po to, aby była odczuwalna dla Rosji, ale nie dostarczała jej dodatkowego materiału do wojny informacyjnej.
W rozmowie nie zabrakło również komentarzy politycznych - pełne nagranie znajdziecie w naszej aplikacji.
Źródło: TOK FM