Szereg błędów podczas budowy kontrowersyjnego muzeum w Warszawie. Jest raport NIK
NIK zakończyła kontrolę dotyczącą budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i negatywnie oceniła działania warszawskiego ratusza - poinformowała "Gazeta Wyborcza". Jak wykazali kontrolerzy, popełnione przez miasto błędy doprowadziły do opóźnień oraz ponad dwukrotnego wzrostu kosztów inwestycji.
- NIK negatywnie oceniła nadzór warszawskiego ratusza nad budową MSN, wskazując na błędy planistyczne, prawne i kontraktowe;
- Decyzje o zmianach koncepcji, brak prawa do dysponowania działką i niedostosowanie planów zagospodarowania poskutkowały wieloletnimi opóźnieniami i dodatkowymi wydatkami;
- Miasto poniosło wielomilionowe straty związane z niekorzystnymi umowami i dodatkowymi pracami. Koszt inwestycji wzrósł z 270 mln zł do około 694 mln zł.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie, otwarte w październiku 2024 roku, notuje obecnie wysoką frekwencję i zdobywa uznanie w konkursach architektonicznych, w tym nominację do nagrody im. Miesa van der Rohe. Równolegle inwestycję analizowała Najwyższa Izba Kontroli, która kilka dni temu opublikowała wystąpienie pokontrolne.
NIK przeprowadził dwie kontrole: działalności dyrekcji Muzeum oraz nadzoru sprawowanego przez warszawski ratusz. Izba nie stwierdziła uchybień po stronie MSN, natomiast negatywnie oceniła nadzór miasta nad inwestycją. Kontrolerzy wskazali, że kluczowa umowa z architektem została zawarta bez rzetelnego rozpoznania przedmiotu zadania, a już dwa miesiące później podjęto decyzję o dołączeniu do projektu Teatru Rozmaitości, co doprowadziło do zawieszenia prac projektowych i renegocjacji umowy.
Pierwotna koncepcja z 2005 roku zakładała budynek o powierzchni 35 tys. mkw., z czego 10 tys. mkw. miało mieć charakter komercyjny. Dopiero w czerwcu 2008 roku, podczas spotkania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zdecydowano o zastąpieniu funkcji komercyjnych Teatrem Rozmaitości. Jak przyznawali urzędnicy, zaangażowanie wielu instytucji sprawiło, że "scalenie wszystkich pomysłów i oczekiwań" było trudne, co już na tym etapie spowodowało roczne opóźnienie.
Problemy z planem zagospodarowania i pozwoleniem na budowę
Kolejnym problemem - jak wskazano na łamach "Gazety Wyborczej" był nieuregulowany stan prawny działki pod inwestycję. Miasto rozpoczęło realizację projektu bez prawa do dysponowania terenem, co uniemożliwiło realizację koncepcji posadowienia budynku w "ostrej granicy" działki i wymusiło gruntowne zmiany projektu, prowadząc do zmarnowania ponad 7 mln zł. Dodatkowo NIK wskazała na niedostosowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego do potrzeb inwestycji, brak planów dla sąsiednich działek oraz nieprzygotowaną infrastrukturę, co opóźniło uzyskanie pozwolenia na budowę.
W efekcie błędów planistycznych, problemów prawnych i chaosu dokumentacyjnego inwestycja trwała blisko 20 lat, a jej koszt wzrósł z planowanych w 2015 roku 270 mln zł do około 694 mln zł, w całości sfinansowanych z budżetu miasta. NIK wskazała również na niekorzystne dla miasta zapisy umów: 9,85 mln zł wydano na rzecz architekta bez zabezpieczenia interesów stolicy, a brak możliwości wyegzekwowania kar umownych kosztował budżet kolejne 8,45 mln zł. Dodatkowe problemy z przygotowaniem terenu skutkowały wypłatą 4,97 mln zł projektantowi oraz 2,4 mln zł generalnemu wykonawcy.
Zdaniem NIK miasto źle oszacowało ryzyko inwestycyjne i nie sprawowało skutecznego nadzoru nad budową. Choć kontrolerzy odnotowali wpływ pandemii i wojny w Ukrainie na wzrost kosztów, końcowa ocena działań władz miasta pozostała negatywna.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie było przedmiotem kontrowersji jeszcze zanim weszli do niego kontrolerzy NIK, a to ze wzgledu na nietypową bryłę obiektu, złośliwie porównaną do białego pudełka, schronu lub bunkra. Za projekt siedziby MSN odpowiada Tomas Phifer, wielokrotnie nagradzany nowojorski architekt, który w 2014 wygrał III konkurs na stałą siedzibę muzeum.
Posłuchaj:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"