Nowe przepisy o mobbingu weszły w życie. Czy łatwiej będzie udowodnić nękanie w pracy?
- Pamiętajmy o tym, że to, że łatwiej będzie udowodnić mobbing, nadal nie oznacza, że łatwo - tak nowe przepisy komentowała w TOK FM radczyni prawna mec. Monika Wieczorek.
- 5 listopada weszły w życie nowe przepisy dotyczące mobbingu;
- Zmieniono definicjęmobbingu: pracownik nie musi już udowadniać długotrwałości nękania, a minimalne zadośćuczynienie wzrosło do sześciokrotności płacy minimalnej;
- Czy nowe prawo ułatwi walkę z mobbingiem, jakie dowody trzeba zebrać?
Od teraz w sądzie łatwiej będzie dowieść, że ktoś padł ofiarą mobbingu. Nowe przepisy, które weszły właśnie w życie - zmieniają definicję mobbingu i upraszczają procedury. Według nowych przepisów są to zachowania mające charakter nawracający, powtarzający się lub stały, które pochodzą m.in. od przełożonego, współpracownika, podwładnego, pojedynczej osoby bądź grupy. Działania te mogą mieć charakter fizyczny, werbalny i pozawerbalny. Pracownik będzie też mógł dochodzić roszczeń bez konieczności wykazywania poważnych skutków zdrowotnych.
Jak dotąd średnio tylko jedna na dziesięć sądowych spraw o mobbing kończyło się zasądzeniem zadośćuczynienia.
Teraz osoba zgłaszająca nadużycie nie będzie teraz musiała udowadniać, że doświadczała przemocy w pracy przed dłuższy czas - mówiła w "TOK 360" radczyni prawna mecenas Monika Wieczorek. - Wystarczające jest określenie, że nękanie jest uporczywe, żebyśmy mówili o mobbingu. W praktyce to oznacza, że wszystkie te sytuacje, które były i są rozumiane jako mobbing, ale przed sądem nie dały się udowodnić, blokowały dochodzenie swoich praw - wskazała.
Zdaniem rozmówczyni Adama Ozgi, ta "nowa definicja jest zdecydowanie lepsza". - Ale pamiętajmy o tym, że to, że łatwiej będzie udowodnić mobbing, nadal nie oznacza, że łatwo. Dlatego, że nadal są te bariery dowodowe. Pracownicy w dalszym ciągu będą musieli udowodnić nękanie. Tu się nic nie zmienia, ciężar dowodu nie został przesunięty na pracodawcę. To cały czas pracownik, idąc do sądu, musi udowodnić, że do mobbingu doszło - podkreśliła prawniczka.
Minimalne zadośćuczynienie za mobbing będzie wynosiło od przyszłego roku prawie 30 tys. złotych.
Źródło: TOK FM