Straszą "zimą stulecia". Ekspert IMGW wskazuje, co musi się wydarzyć
Minus 40 stopni Celsjusza, wyjątkowo długa zima i śnieżyce jeszcze w listopadzie - takie scenariusze obiegły ostatnio internet. Dr Grzegorz Duniec IMGW podchodzi do nich z ostrożnością. - Z obliczeń na obliczenia te prognozy bardzo się zmieniają - powiedział gość "Pierwszego programu".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Skąd wzięły się doniesienia o "zimie stulecia" w Polsce;
- Dlaczego do prognoz długoterminowych należy podchodzić z dystansem;
- Kaka będzie pogoda w listopadzie według europejskich modeli metereologicznych.
Od kilku dni medialne nagłówki ostrzegają nas przed "zimą stulecia", czyli temperaturami - 40 stopni Celsjusza i obfitymi opadami śniegu. Chodzi o wyliczenia kanadyjskiego modelu sezonowego CanSIPS, które przykuły uwagę autorów profilu meteorologicznego Met4Cast - UK Weather. Udostępnili oni cztery mapy obrazujące prognozowany układ ciśnienia atmosferycznego na półkuli północnej w okresie od grudnia 2026 do marca 2027 roku. Według nich przedstawione dane mogą zapowiadać wyjątkowo długą i mroźną zimę. "Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej widział taką prognozę sezonową" - czytamy we wpisie na platformie X.
Jak zauważył dr Grzegorz Duniec - dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW - zarówno wspomniany model CanSIPS, jak i amerykański CFS to prognozy długoterminowe, a te co do zasady są "obarczone bardzo dużą niepewnością". - Z obliczeń na obliczenia te prognozy bardzo się zmieniają - powiedział gość "Pierwszego programu".
Kiedy w Polsce rzeczywiście mogą wystąpić silne mrozy? Jak podkreślił dr Duniec, kluczowe są układ ciśnienia nad Europą i kierunek napływu mas powietrza. - Prawdziwej zimy możemy spodziewać się, gdy na przykład rozbuduje się na układ wysokiego ciśnienia nad zachodnią Rosją. Wtedy może napływać do nas powietrze polarno-kontynentalne i przy tym temperatury w nocy mogą spadać nawet do -20 czy -25 czy -30. stopni Celsjusza. Przy gruncie te spadki mogą być jeszcze większe. Jeżeli rozbuduje się układ wysoko nad Skandynawią, możemy spodziewać się w nocy spadków temperatur do -15, -20 stopni - tłumaczył dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Śnieżyca w listopadzie? "Nie opierałbym się na amerykańskich prognozach"
Inne zapowiedzi, które ostatnio pojawiają się w mediach, dotyczą śnieżycy, która ma pojawić się w Polsce już niedługo, bo w połowie listopada. Według tych prognoz wysokość pokrywy śnieżnej ma sięgnąć nawet 30 cm. Dr Grzegorz Duniec zaznaczył, że prognozowanie stref opadów jest "bardzo trudne". - To dlatego, że w atmosferze zachodzi bardzo wiele procesów mikrofizycznych, które prowadzą do powstania opadu. Procesy, które zachodzą w chmurach w skali małej, że modele, a przynajmniej nasz obecny model, tego nie widzi. Ja nie opierałbym się na amerykańskich prognozach, tylko na naszych modelach, które mamy zaimplementowane w naszym instytucie.
Co więc mówią europejskie modele? - Jeżeli weźmiemy sobie model ECMWF, to widzimy, że mniej więcej do 10 listopada w nocy spadki temperatur będą poniżej zera. Dopiero w drugiej połowie te temperatury będą nieco wyższe. Jeżeli spojrzymy na model SCM-ów, ale nie oparty na sztucznej inteligencji, to widzimy podobne trendy - powiedział dr Grzegorz Duniec w TOK FM.
Źródło: TOK FM