,
Obserwuj
Polska

Po tragedii w Chełmnie zarzuty dla właścicielki mieszkania. "Oczekujemy na wstępne wyniki sekcji zwłok"

PAP
2 min. czytania
19.01.2026 13:51

Właścicielka mieszkania w Chełmnie usłyszała w poniedziałek zarzuty po śmierci matki i trójki dzieci w Chełmnie. Ofiary czadu znaleziono w kamienicy w czwartek wieczorem. Kobiecie grozi do pięciu lat więzienia. Została tymczasowo aresztowana na miesiąc.

fot. PIOTR LAMPKOWSKI/AGENCJA SE/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co się wydarzyło w Chełmnie?
  • Dlaczego właścicielka mieszkania usłyszała zarzuty i została tymczasowo aresztowana?

Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w Śródmieściu Chełmna. Policję zaalarmowała siostra ofiary. Strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia wykryli urządzeniami pomiarowymi bardzo duże stężenie tlenku węgla.

Prokuratura wszczęła w piątek śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci matki i trójki dzieci w Chełmnie. Śledczy wstępnie wykluczają udział osób trzecich. Sekcje zwłok ofiar zaplanowano na poniedziałek.

- Współwłaścicielce mieszkania Joannie M. został przedstawiony zarzut podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających czynności przeglądu i kontroli pieca gazowego. Próbowała uzyskać taki dokument już po ujawnieniu tej tragedii. Obowiązek takich przeglądów wynika z prawa budowlanego.

Kobieta chciała użyć tego sfałszowanego dokumentu jako autentycznego – powiedziała PAP w poniedziałek rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver.

W związku z obawą matactwa kobieta została tymczasowo aresztowana na miesiąc. Sąd podzielił opinię prokuratury w tej sprawie, co do zasadności takiego środka zapobiegawczego. Joannie M. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Redakcja poleca

Teraz śledczy będą mieli czas na zbadanie m.in., czy zachodzi związek przyczyno-skutkowy pomiędzy brakiem aktualnego przeglądu a śmiercią czterech osób.

- Oczekujemy na wstępne wyniki sekcji zwłok. Nie przesądzamy, czy zarzut postawiony dziś podejrzanej jest ostateczny - przekazała PAP prokurator Oliver.

Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną. 

Redakcja poleca

Dom, w którym doszło do tragedii, to mała kamienica na obrzeżach chełmińskiej Starówki. Nikt wcześniej nie zgłosił jednak służbom, że w budynku dzieje się od kilku dni coś niepokojącego.

Źródło: PAP, Fot. PIOTR LAMPKOWSKI/AGENCJA SE/East News