,
Obserwuj
Podkarpackie

Wypadek w Bieszczadach. Ratownicy GOPR ranni. Tragedię wykorzystują już internetowi oszuści

3 min. czytania
04.05.2024 08:56
Samochód ratowników GOPR, jadący w piątek do zgłoszenia w Bieszczadach wziął udział w wypadku samochodowym. Ranni zostali ratownicy i jadący innymi samochodami. W internecie już pojawiły się fałszywe zbiórki na nowy samochód dla GOPR.
|
|
fot. Facebook GOPR Bieszczady

Ratownicy GOPR i dwie inne osoby zostały ranne w piątek po południu w wypadku w Bieszczadach. Ekipa górskich ratowników jechała na wezwanie do turysty. Zgłoszenie mówiło o mężczyźnie, któremu w trakcie wędrówki żółtym szlakiem, prowadzącym z Wetliny na Przełęcz Orłowicza, zatrzymało się krążenie. Gdy ekipa górskiego pogotowia jechała mu na ratunek, doszło do wypadku samochodowego.

Rzecznik Prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie kom. Piotr Wojtunik poinformował TOK FM, że do wypadku doszło ok. godz. 13:30 w Dołżycy w gminie Cisna. Zdarzyły się trzy samochody. Kierowca jadącego na sygnale land rovera defendera GOPR na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem i zderzył się czołowo z hondą civic. Samochód ratowników jechał z przyczepą wiozącą quada. Po uderzeniu przyczepa wpadła w kolejny prywatny samochód – toyotę yaris. W wypadku ranne zostały cztery osoby – dwóch ratowników GOPR i dwie kobiety (pasażerka hondy i kierująca toyotą). Ranni trafili do szpitali w Lesku i Sanoku. Jak wynika z informacji podkarpackiej policji, ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo.

Wchłonięci przez lasy Podlasia. Jak polskie państwo szuka zaginionych na granicy?

Do turysty w górach musiała wyjechać inna ekipa. Na miejsce wyszli ratownicy ochotnicy z Wetliny, wezwany został też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Sanoka. Niestety mężczyzny nie udało się uratować.

Fałszywe zbiórki na nowy samochód

- Prosimy o powściągliwość w pisaniu komentarzy i szukaniu winnych nie mając żadnej wiedzy w tym temacie – napisał wieczorem GOPR Bieszczady na swoim profilu na facebooku. W internecie pojawiły się bowiem komentarze, że jadąc ratować ludzi w górach, ratownicy nie powinni narażać innych. GOPR nie udziela dodatkowych komentarzy. Rzecznik podkarpackiej policji również zaznacza, że jest zbyt wcześnie, by wyrokować co było przyczyną wypadku niedaleko Cisnej. Będą to wyjaśniać policjanci z Leska.

W kilka godzin po wypadku samochodu GOPRu, w serwisie pomagam.pl ktoś założył zbiórkę na kwotę 50 tysięcy złotych na nowy samochód dla górskiego pogotowia. GOPR ostrzega, że zbiórka pieniędzy nie została z nimi skonsultowana i apeluje, by internauci nie wpłacali żadnych kwot na taki cel. "Hejka mam na imię Leszek i jestem osobą z wielkim sercem lubiąca pomagać tym co niosą pomóc tym którzy tej pomocy potrzebują" można przeczytać w ogłoszeniu zbiórki. Jej założyciel opisał wypadek i zaapelował: " A że mam wielkie serce dla nich za trud i poświęcenie z jakim wykonują swoją pracę chciałbym Was drodzy moi prosić o pomoc i wsparcie dla naszych ratowników w zakupie nowego auta dla nich. NAPEWNO MUSI BYC 4X4 !!! (pisowniaoryginalna).

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Na chwilę obecną nie zbieramy kasy na nowego Land Rovera! - zapewnia GOPR w Sanoku. Również komisarz Piotr Wojtunik w rozmowie z TOK FM zaleca internautom ostrożność. - Na razie nie mamy informacji w tej sprawie, wiemy, tyle ile podał GOPR, ale jeśli ratownicy ostrzegają, że to oszustwo, to zalecam stosować się do ich ostrzeżeń i nie wpłacać pieniędzy – powiedział rzecznik podkarpackiej policji. Internauci wpisują komentarze wsparcia dla ratowników i dziękują za ich służbę, kilka osób zapewnia, że zgłosiło serwisowi pomagam.pl, że zbiórka na samochód GOPRu jest fałszywa. Kilkanaście osób już dało się oszukać i wpłaciło w sumie ponad 800 zł.