,
Obserwuj
Podkarpackie

Takiego koncertu tam jeszcze nie było. "W każdym transporcie osadzonych wypatrywaliśmy muzyków"

4 min. czytania
15.05.2024 11:00
Wyjątkowy koncert odbędzie się w środę po południu w Lesku - na scenie więźniowie z Uherzec Mineralnych, a jednocześnie - wysokiej klasy muzycy. W czasie zajęć resocjalizacyjnych okazało się, że jeden z więźniów jest szczególnie uzdolniony i że na wolności był zawodowym muzykiem. Tak zaczęło się kompletowanie zespołu. Ostatecznie powstało trio.
|
|
fot. www.facebook.com/BDKLesko

W Zakładzie Karnym w Uhercach Mineralnych od wielu lat osadzeni mogli rozwijać swoje zainteresowania muzyczne w ramach działalności kulturalno-oświatowej. - W przeszłości pojawiali się osadzeni, którzy próbowali zakładać pierwsze zespoły, jednak zawsze kogoś brakowało - to basisty, perkusisty czy wokalisty - wspomina por. Krzysztof Słabik, zastępca kierownika działu penitencjarnego. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez wiele lat.

Jednak przypadkowo doszło do spotkania dwóch osadzonych (więzienie nie chce informować, dlaczego trafili do zakładu karnego) Piotra i Marcina, w życiu których muzyka odgrywała szczególną rolę. - Od młodego uczęszczałem do krakowskiej szkoły muzycznej. Tam pokochałem perkusję. Przed rozpoczęciem wykonywania kary grałem w zespołach bluesowych, a później rockowych - wspomina Piotr. Historia Marcina jest podobna. - Jestem zawodowym muzykiem. Muzyka to całe moje życie. Przez wiele lat byłem muzykiem studyjnym, współpracowałem z wieloma artystami, zarówno tymi znanymi, jak i tymi, którzy w tej branży stawiali swoje pierwsze kroki - mówi mężczyzna. Z tego spotkania zrodziła się wizja wspólnego grania. Na trio trzeba było chwilę poczekać.

Usłyszał, że nikt mu nie da pieniędzy, bo pomaganie więzniom 'nie jest seksi'. Fundacja 'Pomost' walczy o przetrwanie

Skąd instrumenty w więzieniu?

- Okazało się, że mamy sprzęt muzyczny, jeszcze z dawnych czasów, więc wymagał odnowienia - opowiada rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Uhercach ppor. Michał Bąk. Przez lata grali na nim amatorzy. Gdy okazało się, że więzień Piotr chce stworzyć zespół, zaczął się swoisty casting. Nie jest łatwo połączyć takie dwa światy - zawodowego muzyka i amatorów, więc to trwało. Gdy do Uherzec przyjechał Marcin, świetny saksofonista, mogli zacząć grać.

Szybko zaczęły ich nudzić kompozycje aranżowane na zasadzie coverów, więc stworzyli pierwsze własne utwory. Wsparciem był wychowawca do spraw kulturalno-oświatowych chor. Paweł Wanielista, który jest z wykształcenia muzykologiem. Zaczęli tworzyć muzykę autorską. Resocjalizacja przez muzykę nie jest niczym nowym, ale również władze zakładu karnego szybko zrozumiały, że profesjonalny zespół muzyczny złożony z więźniów zdarza się niezwykle rzadko.

- W każdym nowym transporcie osadzonych wypatrywaliśmy muzyków. I udało się! Trafił nam się Mateusz - świetny skrzypek, ale to jeszcze nic, bo jest multiinstrumentalista, który występował w wielu filharmoniach, na wielu scenach w Polsce i na świecie - opowiada tokfm.pl rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Uhercach Mineralnych. To więzienie typu półotwartego, w dzień cele nie są zamykane. To, co może się znaleźć w celi, określają przepisy i nie ma na tej liście instrumentów muzycznych, ale skazani mogą mieć własny instrument, który rodzina przyśle do więzienia. Instrumenty są w wyznaczonych pomieszczeniach i tam, po odebraniu klucza od oddziałowego, osadzeni mogą ćwiczyć.

Po kilku miesiącach wspólnego grania przyszła pora na debiut sceniczny. Najpierw koncerty dla innych osadzonych, delegacji ukraińskich więzienników i dla mieszkańców Uherzec Mineralnych. Jeden z koncertów był wyjątkowy również dlatego, że na widowni zasiadł Janusz Ostrowski z Podkarpackiej Fundacji Rozwoju Kultury, współpracujący z laureatami Konkursu Chopinowskiego, organizator jednego z największych festiwali pianistycznych w kraju - Międzynarodowego Forum Pianistycznego Bieszczady bez granic. Janusz Ostrowski to także nauczyciel Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Sanoku.

'Złamane serce jest OK'. Czego boi się Daria Zawiałow?

- Zadzwonił pracownik z zakładu karnego w Uhercach i mówił, że zapraszają mnie na prywatny koncert, bo mają zespół stworzony z osadzonych, który według niego chyba dobrze gra - opowiada Janusz Ostrowski. - Pomyślałem, że w zakładzie karnym jeszcze nigdy nie byłem, ale z obstawą mógłbym zaryzykować - dodaje. Pomysł był na tyle intrygujący, że się zgodził, choć przerażało go to, co musi się wiązać z zakładem karnym: specjalne środki bezpieczeństwa, kontrole. Przeszywała dreszczem cała droga od wejścia do kaplicy, w której odbył się ten prywatny koncert.

- Bardzo, bardzo, bardzo się zaskoczyłem! - Janusz Ostrowski

Na instrumentach, nie jakichś profesjonalnych, tylko takich, do jakich mieli dostęp, zagrali świetny jazzowy koncert! Jak się okazuje perłę można odnaleźć nawet w więzieniu - mówi Janusz Ostrowski. Jest pod wrażeniem muzyki, którą tworzą Piotr, Mateusz i Marcin. Podkreśla, że to nie tylko covery, ale świetne kompozycje własne jazz fusion, łączące harmonię jazzową z improwizacjami rockowymi, intrygujące od tytułów po sposób ich wykonania.

Muzyka daje im wolność

Dzisiejszy rzecznik zakładu w Uhercach Mineralnych w 2018 roku był wychowawcą Piotra, od którego zaczęło się kompletowanie zespołu. - Początki były trudne, przybicie odbywaniem kary było duże - wspomina ppor. Michał Bąk. Zmianę przyniosły ostatnie lata z muzyką. Więźniowie tworzący Projektu MMP żyją tymi koncertami, są ambitni, mają plany. Widzi to także Janusz Ostrowski. - Wydaje mi się, że ta muzyka daje im wolność, odnaleźli się w przestrzeni, która ich nie zamyka. Widać, że to daje im nadzieję, poczucie własnej wartości i pozwala po prostu być człowiekiem - mówi tokfm.pl nauczyciel muzyki, twórca forum Bieszczady bez granic.

Skazani na święta. 'To dla osadzonych niewątpliwie trudny czas'

Piotr, Marcin i Mateusz chcieli też profesjonalnie wyglądać na dzisiejszym koncercie, dlatego sami zaprojektowali specjalne koszulki. Mówią, że są podekscytowani, że będą mogli pokazać swoje umiejętności nie tylko przed przypadkowymi widzami, ale również przed ich bliskimi, którzy w trakcie odbywania kary nie odwrócili się od nich i przejadą wiele kilometrów, by być dzisiaj w Lesku. Cały dzisiejszy koncert będzie profesjonalnie zarejestrowany przez Podkarpacką Fundację Rozwoju Kultury. Materiał posłuży do wydania płyty Projekt MMP.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>