,
Obserwuj
Pomorskie

Koniec pirackich rajdów na obwodnicy Trójmiasta. Szykują się duże zmiany

ga
3 min. czytania
23.01.2025 12:25
Na liście 43 fragmentów dróg, które Główny Inspektorat Transportu Drogowego chce uzbroić w odcinkowy pomiar prędkości, aż trzy znajdują się na wiodącej wzdłuż Gdańska, Sopotu i Gdyni trasie S6, a kolejny - najdłuższy odcinek - na wiodącej do Trójmiasta krajowej "siódemce".
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl
  • Obwodnica Trójmiasta ma szansę stać się trasą, po której wszyscy będą jeździć zgodnie z przepisami. Obecnie bardzo często dochodzi tam do wypadków i kolizji.
  • GITD rozbudowuje systemy odcinkowego pomiaru prędkości. Cztery znajdą się w okolicy Trójmiasta.
  • Najdłuższy na Pomorzu odcinek zaplanowany jest na trasie S7 - między Dworkiem a Nowym Dworem Gdańskim. Kiedy zaczną działać?

System odcinkowego pomiaru prędkości opiera się na kamerach, które rejestrują pojazdy na początku i końcu wyznaczonego fragmentu trasy. Na tej podstawie wyliczają średnią prędkość. Jeżeli jest wyższa niż dopuszczalna, kierowca dostanie mandat. To metoda znacznie skuteczniejsza w dyscyplinowaniu piratów drogowych niż punktowy fototoradar, który kierowcy z "ciężką nogą" szybko uczą się omijać.

Automatyczna kontrola coraz częstsza

Główny Inspektorat Transportu Drogowego rozbudowuje system automatycznego nadzoru ruchu. Umowę na dostawę i montaż nowych urządzeń podpisał w styczniu. Cztery zestawy trafią w okolice Trójmiasta.

- Kierujący muszą się przyzwyczaić, że coraz częściej będą mieli system automatycznego nadzoru nad ruchem i - co się z tym wiąże - automatyczną kontrolę prędkości - mówi nadkomisarz Joanna Skrent z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - To już nie są tylko patrole policji, ale właśnie odcinkowe pomiary prędkości w lokalizacjach, które są wybierane i do nas zgłaszane. To miejsca najbardziej zagrożone zdarzeniami drogowymi - dodaje.

Co latami ukrywał ksiądz Piotr? 'Już nie jesteśmy zdani na łaskę Kościoła'

Obwodnica już podzielona

Obwodnica Trójmiasta, która zdecydowanie do takich miejsc należy, została podzielona na kilkukilometrowe odcinki. Trzy z nich będą wyposażone w kamery odcinkowego pomiaru prędkości. To odcinki Chwarzno - Wielki Kack, Owczarnia - Matarnia i Karczemki - Szadółki. To w sumie 12 kilometrów, na których każde przekroczenie prędkości będzie zarejestrowane i ukarane.

- Analizy ruchu pokazały, że w tych miejscach następuje duże natężenie i dochodzi do wypadków drogowych - uzasadnia wybór policjantka. - Chyba każdy, kto porusza się tą drogą, był świadkiem bądź też słyszał o w wypadku czy kolizji, która doprowadziła do dużych zatorów drogowych. Pamiętajmy też, że wypadki na drogach szybkiego ruchu niosą ze sobą poważniejsze konsekwencje z tego względu, że po prostu prędkości są większe - tłumaczy nasza rozmówczyni.

Najdłuższy na Pomorzu odcinek zaplanowany jest na trasie S7 - między Dworkiem a Nowym Dworem Gdańskim. Także tam jest szansa na znaczący spadek liczby zdarzeń drogowych i zmianę zachowań kierowców. Nieuchronność kary ma sprawić, że zdecydowana większość zdejmie nogę z gazu. Każda lokalizacja systemu będzie poprzedzona informującym o niej znakiem.

Potrzebni drwale, archeolodzy, a może i saperzy. Rusza budowa wyczekanej trasy [MAPA]

"Urządzenia, które zostaną zainstalowane, to system żółtych kamer, automatycznie określający czas wjazdu i wyjazdu z kontrolowanego odcinka drogi" - informuje GITD. "Kamery, oprócz przyporządkowania wykroczenia do pojazdu, którym przekroczono prędkość, zarejestrują również szereg innych danych, w tym m.in.: miejsce, datę i czas pomiaru, długość odcinka pomiarowego oraz maksymalną dozwoloną prędkość. Urządzenia zidentyfikują również pas ruchu, którym poruszał się samochód. Zastosowane rozwiązania techniczne umożliwią wykonanie wysokiej jakości zdjęcia także w porze nocnej. Zarejestrowane zdjęcia będą przesyłane online do systemu centralnego CANARD" - wyjaśniają dalej drogowcy.

Kiedy system będzie działał?

Montaż urządzeń odcinkowego pomiary prędkości - zgodnie z podpisaną przez GITD umową - rozpocznie się w połowie tego roku. Wszystkie zaplanowane w kraju lokalizacje powinny zostać w nie wyposażone do czerwca przyszłego roku. Jest szansa, że kamery na obwodnicy Trójmiasta zostaną zainstalowane jako jedne z pierwszych.

- Chciałabym, żeby nie było tak, że kierowcy "będą musieli" zwolnić, ale że "będą chcieli" zwolnić, bo będą świadomymi kierowcami i będą chcieli dbać o bezpieczeństwo na drodze - przyznaje Joanna Skrent. - Elementem, który ich hamuje, powinien być nie strach przed mandatem, nie strach przed odcinkowym pomiarem prędkości, a przede wszystkim świadomość zagrożeń wynikających z tych nadmiernych prędkości - podsumowuje policjantka.