,
Obserwuj
Pomorskie

Znamy bilans styczniowych sztormów na Wybrzeżu. "Odbudowa trwa latami"

ga
2 min. czytania
31.01.2025 17:45
Podmyte wydmy, zniszczone falochrony i wypłukane plaże - to efekt styczniowych sztormów, które w połowie miesiąca przeszły przez wybrzeże. Urząd Morski w Gdyni podsumował straty i tam, gdzie to możliwe, rozpoczął naprawy.
|
|
fot. Urząd Morski w Gdyni

 

  • Kilkanaście kilometrów morskiego brzegu ucierpiało podczas styczniowych sztormów;
  • Największe zniszczenia są między Łebą a Lubiatowem;
  • Służby przystąpiły do naprawy, ale część zniszczeń musi poczekać do wiosny.

 

Styczniowe sztormy miały wyjątkowo niekorzystny charakter. Kierunek wiatru i wysoki poziom morza sprzyjały zniszczeniom. Te dotknęły m.in. infrastrukturę portową. - Na przykład w porcie Ustka został uszkodzony falochron wschodni i jego głowica - mówi Magdalena Kierzkowska z Urzędu Morskiego w Gdyni. I zaznacza, że falochron oraz znajdujący się na nim deptak przez kilka dni były wyłączone z użytkowania. - Trzeba było uprzątnąć i zabezpieczyć miejsca, które mogłyby stwarzać zagrożenie dla ruchu pieszego. To już mamy przywrócone. Można już korzystać z tego falochronu - dodaje.

Kilometry wydm i zabezpieczeń

Sztorm najbardziej dał się on we znaki na linii pomiędzy Łebą a Lubiatowem. To administracyjnie dwa obwody ochrony wybrzeża. Tam zanotowano największe zniszczenia w linii brzegowej. W sumie - w różnym - stopniu ucierpiało kilkanaście kilometrów morskiego brzegu.

- Mieliśmy straty w samych plażach i przede wszystkim w wale wydmowym, gdzie straciliśmy ponad 30 tysięcy metrów sześciennych piasku - wylicza urzędniczka. I podkreśla, że ucierpiały też wymagające mozolnej pracy zabezpieczenia wydm. - Cały rok budujemy wydmy, stawiamy płotki głębinowe, płotki zwykłe i jeżeli chodzi o te płotki, to mieliśmy dosyć dużo zniszczeń, łącznie ponad 2 kilometry naszych zabezpieczeń biotechnicznych - wylicza.

Efekty sztormu - Karwieńskie Błota
Efekty sztormu - Karwieńskie Błota
Urząd Morski w Gdyni

Naprawy trwają

Pracownicy Urzędu Morskiego cały czas pracują nad usuwaniem skutków sztormu. - Część zejść na plażę mamy już uporządkowane. Oczywiście priorytet mają zjazdy, które są wykorzystywane przez służby ratownicze - mówi Kierzkowska.

Niektóre zniszczenia na naprawę będą musiały poczekać. Służby zabezpieczają je doraźnie albo zostawiają bez ingerencji - do wiosny. Wtedy zmniejszy się ryzyko nadejścia kolejnego sztormu.

Jeśli chodzi o kolejność napraw, urzędniczka przyznaje, że to zależy od kilku czynników. - Zejścia i zjazdy będą gotowe w ciągu kilku tygodni po zakończeniu okresu sztormowego, chyba że da się to zrobić w sposób bezpieczny wcześniej. A jeżeli chodzi o odbudowę wydm, odnowienie płotków faszynowych czy wyłożeń chrustu, które de facto nam w naturalny sposób budują te wydmy, to jest to proces ciągły i ta odbudowa trwa latami - rozkłada ręce nasza rozmówczyni.

Efekty sztormu - Stilo
Efekty sztormu - Stilo
Urząd Morski w Gdyni