,
Obserwuj
Pomorskie

Akcja kontrterrorystów w Gdańsku. Dwie osoby zatrzymane

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
03.02.2025 13:45
Policyjni kontrterroryści zatrzymali dwie osoby w mieszkaniu w Gdańsku. 36-letni mężczyzna usłyszał zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza

Akcja kontrterrorystów w Gdańsku. 'Dźwięk przeładowania i huku broni'

Oficer prasowa gdańskiej policji podinsp. Magdalena Ciska poinformowała w poniedziałek o policyjnej akcji kontrterrorystów w jednym z mieszkań bloku przy al. Hallera w Gdańsku. Podała, że policjanci otrzymali zgłoszenie, że w lokalu słychać było dźwięk przeładowania i huku broni. Z kolei na klatce schodowej znaleziono przedmiot przypominający nabój.

- W związku z tym, że w wytypowanym mieszkaniu mogły znajdować się osoby posiadające broń palną, do akcji skierowano policyjnych negocjatorów oraz kontrterrorystów. Z uwagi na brak reakcji na polecenia otworzenia drzwi, wejście do lokalu miało charakter siłowy. Po wyważeniu drzwi wejściowych kontrterroryści natychmiast obezwładnili i zatrzymali 36-letniego mężczyznę i 33-letnią kobietę - relacjonowała funkcjonariuszka.

W mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli kilka porcji marihuany, strzelbę gładkolufową Mossberg oraz amunicję, na których posiadanie 36-latek nie miał wymaganego zezwolenia. Policjantka dodała, że zatrzymany mężczyzna w przeszłości był notowany oraz zatrzymywany przez policjantów.

Zatrzymane dwie osoby

Akcja kontrterrorystów została przeprowadzona w piątek. Następnie zatrzymana para została doprowadzona do prokuratury. 33-latka usłyszała zarzut za posiadanie kilku porcji marihuany, natomiast 36-latek usłyszał zarzut za nielegalne posiadanie broni oraz amunicji.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe oraz objął go dozorem policyjnym.

Zgodnie z kodeksem karnym, kto bez wymaganego zezwolenia posiada broń i amunicję, podlega karze pozbawienia wolności nawet do 8 lat. Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat więzienia.

Oficer prasowa dodała, że policjanci cały czas pracują nad tą sprawą i wyjaśniają jej okoliczności.