,
Obserwuj
Śląskie

Biskup zrezygnował po orgii na plebanii. Czeka go prawdziwie luksusowa emerytura

2 min. czytania
06.11.2023 12:38
Choć biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak ma dopiero 59 lat, już może przejść na emeryturę. Z ustaleń Onetu wynika, że po emeryturze poziom życia kompromitowanego duchownego nie tylko się nie obniży, ale i może być nawet lepszy.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

"Ojciec Święty przyjął rezygnację bp. Grzegorza Kaszaka z pełnienia posługi biskupa sosnowieckiego" - przeczytaliśmy 24 października w komunikacie Nuncjatury Apostolskiej w Polsce. To skutek afery związanej z orgią na terenie dąbrowskiej bazyliki pw. NMP.

59-letni biskup Kaszak, zgodnie z prawem kanonicznym, może już udać się na emeryturę. A emerytowany biskup w polskim Kościele może liczyć na sowitą emeryturę i liczne luksusy.

Temu, jakie emerytalne przywileje mogą przysługiwać bp. Grzegorzowi Kaszakowi, przyjrzeli się dziennikarze Onetu. Jak ustalili, średnia emerytura biskupa może wynieść przynajmniej 8 tys. 222 zł netto. Jeśli oficjalna pensja biskupa Kaszaka, podczas gdy ten sprawował funkcję biskupa diecezjalnego, oscylowała wokół średniej krajowej, tj. 7 tys. 379,88 zł brutto, to duchowny otrzyma świadczenie emerytalne właśnie o takiej wysokości, plus pieniądze dodatkowe.

To jednak nie wszystko. Według Kodeksu Prawa Kanonicznego "po przyjęciu rezygnacji z urzędu biskup senior zwalnia zajmowane dotąd mieszkanie służbowe i otrzymuje mieszkanie zapewniające mu godne życie". Kaszak sam będzie musiał płacić za telefon, telewizję, lekarstwa i prywatne podróże, ale już rachunki za energię elektryczną, ogrzewanie, wodę i gaz płaci diecezja. Diecezja sfinansuje też pensje dla ogrodnika (jeżeli na terenie domu znajduje się ogród) oraz pomocy domowej.

Biskup na emeryturze będzie mógł nie tylko zaoszczędzić, ale i dorobić, bo prawo nie zabrania mu udzielania sakramentów i czerpania z tego tytułu korzyści finansowych.

Orgia w Dąbrowie i grzechy biskupa Kaszaka. 'Wszyscy wiedzieli'

Orgia na plebanii w Dąbrowie Górniczej

Do skandalu na plebanii w Dąbrowie Górniczej doszło w nocy z 30 na 31 sierpnia. 48-letni ksiądz Tomasz Z. zorganizował tam imprezę, na którą zaproszono seksworkera i podczas której księża zażywali tabletki na potencję . Gdy zaproszony mężczyzna stracił przytomność, jeden z uczestników zabawy zadzwonił po pogotowie. Gdy ratownicy pojawili się na miejscu, nie chciano ich wpuścić do środka. Pomocy medycznej nieprzytomnemu seksworkerowi udzielono dopiero po tym, gdy na miejscu pojawiła się policja.

Prokuratura w Dąbrowie Górniczej zdecydowała się wszcząć śledztwo dotyczące wydarzeń. Jak poinformował rzecznik prasowy prokuratury okręgowej, postępowanie prowadzone jest "pod kątem nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu". Grozi za to kara do trzech lat więzienia.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>