Działacze Greenpeace będą mieć kłopot? Nieoczekiwane skutki akcji w Barbórkę
- Po prostu wdrapali się po elewacji budynku, bo mają sprzęt alpinistyczny. Nie wchodzili do środka. Ochroniarze oczywiście widzieli, że oni to robią, więc zawiadomili policję i straż pożarną, natomiast nie mieli żadnej możliwości, żeby temu zapobiec - mówił "Dziennikowi Zachodniemu" rzecznik prasowy resortu Tomasz Głogowski.
Ulica Powstańców na wysokości Ministerstwa Przemysłu była zablokowana. Po zakończeniu trwającej 7 godzin akcji protestujący zostali przesłuchani i zwolnieni do domów. Tymczasem resort sprawdza, czy doszło do uszkodzenia elewacji.
Tutaj policji 'w zasadzie już nie ma'. 'To jest nie do uniknięcia'
Greenpeace: Rząd Donalda Tuska kontynuuje dziedzictwo PiS
Aktywiści Greenpeace domagają się od rządzących, a szczególnie od kierującej Ministerstwem Przemysłu Marzeny Czarneckiej, opracowania realnego i sprawiedliwego planu odejścia Polski od węgla.
- Prawda jest taka, że węgiel jest skończony. Za 10 lat zostaną zamknięte ostatnie elektrownie węglowe. Kopalnie są dzisiaj w agonii. Premier Tusk, idąc do wyborów, wielokrotnie krytykował Prawo i Sprawiedliwość za politykę energetyczną, a teraz sam tak naprawdę kontynuuje jego dziedzictwo, dalej dopłacając miliardy złotych do węgla - wskazał Marek Józefiak z Greenpeace Polska w rozmowie z reporterem TOK FM Grzegorzem Koziełem.
Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego
Rząd, w tym Ministerstwo Przemysłu, deklaruje realizację tzw. umowy społecznej dla górnictwa węgla kamiennego. Zakłada ona m.in. subwencjonowanie branży przez dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń w określonych terminach i określa perspektywę działania poszczególnych kopalń - ostatniej do 2049 r.
'Płacimy za etaty, które nie są potrzebne'. Tyle codziennie kosztuje nas utrzymanie górnictwa
Ministerstwo Przemysłu pracuje nad nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, mając nadzieję na jej procedowanie w I kw. 2025 r. Zgodnie z przekazanymi założeniami ma ona m.in. eliminować sytuacje, w których pieniądze z dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych wydawane są na bieżące koszty funkcjonowania przedsiębiorstw górniczych, a nie na redukcję wydobycia.
W założeniach do zmiany ustawy przewiduje się też m.in., że likwidacja poszczególnych kopalń węgla kamiennego będzie prowadzona przez przedsiębiorstwa, do których należą te zakłady górnicze, a nie jak dotychczas - przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (SRK).
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>