,
Obserwuj
Śląskie

Wrze wokół kolei do CPK. Mieszkańcy rozczarowani politykami KO. "To szokuje"

arak
3 min. czytania
26.02.2025 19:36
15 marca w Katowicach odbędzie się duży protest przeciw kolejom dużych prędkości do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Mieszkańcy miejscowości, przez które mają przebiegać szybkie pociągi, są rozczarowani działaniami obecnego rządu, a także politykami KO ze Śląska.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Przez kilka miejscowości na Śląsku ma przebiegać kolej dużych prędkości do CPK;
  • Mieszkańcy protestują. Krytykują też polityków rządzących. Nie podoba im się, że przed kampanią przyjeżdżali na Śląsk regularnie, a teraz ich nie ma;
  • 'Za PiS były przynajmniej tzw. konsultacje. One co prawda niczego nie wniosły, ale były' - słyszymy;
  • Na 15 marca zaplanowany jest duży protest w Katowicach.

Po zmianie władzy okazało się, że rządząca obecnie koalicja nie rezygnuje z budowy CPK oraz linii kolejowej z Katowic do Ostrawy. Ma ona przecinać m.in.: Łaziska Górne, Pojezierze Palowickie czy centrum Mikołowa. Mieszkańcy tych okolic od początku sprzeciwiali się tej inwestycji.

Jeden z liderów protestu - Bartosz Orszulik, mieszkaniec Mikołowa - jest rozgoryczony postępowaniem posłów Koalicji Obywatelskiej ze Śląska. Wspomina, że kiedy byli w opozycji, protestowali przeciw CPK, a teraz o 180 stopni zmienili postrzeganie tej inwestycji. - Ich postępowanie, mówiąc delikatnie, szokuje. Tym bardziej, że nie są to ludzie przypadkowi - od lat zajmują się regionem, są wieloletnimi posłami, mają doświadczenie przy różnych inwestycjach - opowiada zrezygnowany.

Nie chcą kolei do CPK. "Nikt z nami nie rozmawia"

 

Mieszkańcy skarżą się m.in. na brak komunikacji. Jak mówią, przez ostatni rok nie dostali żadnych konkretnych informacji na temat inwestycji. Podają, że ostatnie duże spotkanie miało miejsce w lutym - rok temu - w sali sejmiku. Brał w nim udział minister Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK. - Potem nie działo się nic. Tymczasem w listopadzie spółka CPK złożyła dokumenty dotyczące decyzji środowiskowej do RDOŚ w Katowicach. W styczniu kolejne - wymienia w rozmowie z TOK FM Orszulik.

Strach wokó́ lotniska w Jasionce. 'Nie jesteśmy przygotowani na żadną sytuację kryzysową'

Łukasz Blinda, mieszkaniec Palowic i przedstawiciel Społecznego Komitetu "Stop Budowie Kolei Dużych Prędkości przez Palowice" wskazuje bez ogródek, że komunikacja z CPK jest fatalna, a cała sprawa jest prowadzona po cichu. - Za PiS były przynajmniej tzw. konsultacje. One co prawda niczego nie wniosły, gdyż przebieg trasy przez Palowice nie zmienił się ani o milimetr, ale były. Aktualnie nie rozmawia z nami nikt - twierdzi.

Sołtyska Palowic Dominika Baranowicz wtrąca, że spotkanie ostatnio było - 4 lutego, podczas posiedzenia w Sejmie miała miejsce komisja pod przewodnictwem posłanki KO Gabrieli Lenartowicz. - Niestety zostało ono sprowadzone do rozmów na temat programu dobrowolnych nabyć. Tyle, że my nie chcemy w ogóle tej inwestycji, więc jak możemy rozmawiać o wywłaszczeniach? - pyta sołtyska.

Posłanka PiS przed ołtarzem z listem od Nawrockiego. 'Jawna bezczelność.'

Kiedy odbędzie się protest?

 

Mieszkańcy zauważyli jeszcze coś niepokojącego w dokumentach złożonych przez CPK do RDOŚ w Katowicach. - Nie mówi się tam o 500 budynkach [przeznaczonych] do zburzenia. Zgłoszono ich 1500 - podaje Orszulik. Społecznik przekonuje też, że kolej do CPK nie będzie żadną szansą dla mieszkańców regionu, skoro zabierze im Kolej Plus, czyli lokalną linię zaprojektowaną w dokładnie w tym śladzie.

- Walczymy od roku 2019. Niektórzy mieszkańcy naprawdę mają dość. Są pod opieką psychologiczną, bo żyją w niepewności. Inni zastanawiają się, czy inwestować na przykład w wymianę źródła ciepła w domu - dopowiada sołtyska Palowic.

Protest organizowany na 500 osób ma się rozpocząć w południe 15 marca, na placu Kwiatowym w Katowicach. Marsz przejdzie ulicami miasta - przed Urząd Wojewódzki.