,
Obserwuj
Śląskie

Transpłciowy mężczyzna zaszedł w ciążę wskutek gwałtu, trzy szpitale odmówiły aborcji

2 min. czytania
13.05.2025 12:55
Trzy różne placówki na Śląsku odmówiły aborcji transpciowemu mężczyźnie, który zaszedł w ciążę wskutek brutalnego gwałtu. "Było zaświadczenie od prokuratury, była opinia o zagrożeniu życia, a aborcji nie chciano zrobić" - powiedział ginekolog prof. Maciej Socha w rozmowie z "Wysokimi Obcasami".
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Transpłciowemu mężczyźnie odmówiono aborcji w trzech śląskich szpitalach mimo spełnienia dwóch ustawowych przesłanek. Ciąża była wynikiem brutalnego gwałtu i zagrażała jego zdrowiu i życiu;
  • Jak wynika z treści interpelacji posłanki Razem Marty Stożek do Ministerstwa Zdrowia, placówki uzasadniały decyzje brakiem personelu, "niejasnościami prawnymi" oraz klauzulą sumienia;
  • Jak ustaliły 'Wysokie Obcasy', mężczyźnie ostatecznie udało się przerwać ciążę, dzięki wsparciu organizacji pomocowych.

 

Transpłciowy mężczyzna zaszedł w ciążę pod brutalnym gwałcie. Tak szpitale tłumaczyły odmowę

Znany ginekolog prof. Maciej Socha rozmowie z "Wysokimi Obcasami" opisał przypadek transpłciowego mężczyzny w trakcie tranzycji, który po brutalnym gwałcie z użyciem przemocy i przedmiotów (m.in. tłuczka do mięsa) doznał ciężkich obrażeń genitaliów i zaszedł w ciążę.

"W tym przypadku możemy mówić o brutalnym zgwałceniu, gdzie użyta przemoc wykraczała znacząco nad przełamanie oporu ofiary (...). Mężczyzna ten miał bardzo poważne urazy, a do tego okazało się, że w wyniku zgwałcenia jest w ciąży" - relacjonował lekarz.

Ciąża została zgłoszona do prokuratury, a psychiatra wystawił zaświadczenie o zagrożeniu zdrowia i życia - co spełniało dwie przesłanki do legalnej aborcji w Polsce. "I nawet w takiej sytuacji ciąży nie chciano przerwać!" - zaznaczył Socha. Jak podkreślono w artykule "Wysokich Obcasów", była to ciąża przed 12. tygodniem.

Dr Jagielska mogła wykonać aborcję w 9. miesiącu ciąży? Prawnicy nie mają wątpliwości

Posłanka Razem Marta Stożek skierowała do Ministerstwa Zdrowia interpelację w sprawie, z której wynika, że "aborcji odmówiono w trzech różnych placówkach na Śląsku". Szpitale uzasadniały decyzje brakiem personelu, "niejasnościami prawnymi" oraz klauzulą sumienia. Posłanka wskazała w piśmie na "głęboko zakorzenione problemy strukturalne w polskiej służbie zdrowia, które wymagają pilnej interwencji".

Posłanka Razem skierowała interpelację do MZ. Resort odpowiedział

Choć prawo dopuszcza przerywanie ciąży w przypadku zagrożenia zdrowia psychicznego, wiele placówek ignoruje ten zapis. "Wystarczy ryzyko uszczerbku na zdrowiu, by ciążę legalnie przerwać" - przypominały autorki profilu "Legalna Aborcja". Zdaniem prawników, zdrowie psychiczne ma taką samą rangę jak fizyczne w świetle przepisów krajowych i międzynarodowych.

W piśmie do ministerstwa posłanka Stożek zaapelowała również o poprawę dostępu do opieki zdrowotnej dla osób transpłciowych. Zaproponowała m.in. specjalistyczne szkolenia dla medyków, kampanie społeczne oraz powołanie Rzecznika Praw Osób Transpłciowych.

Resort odpowiedział, że "polskie prawo nie różnicuje dostępu do opieki zdrowotnej ze względu na płeć, identyfikację płciową czy orientację seksualną" i wskazał na specjalne rozwiązania dla osób LGBT+, jak możliwość rozliczania usług medycznych poza standardowymi procedurami. Jednak - jak podnoszą aktywiści - w praktyce ich realizacja jest "skrajnie trudna, a bywa niemożliwa".

Wyznanie Trzaskowskiego na debacie. 'Być może nie miałbym drugiego dziecka'

MZ przypomniało także o nowelizacji standardów kształcenia lekarzy, która od października 2025 r. wprowadza nauczanie opieki nad pacjentami w trakcie i po tranzycji na kierunkach pielęgniarskich i położniczych.

Jak ustalono, dzięki wsparciu organizacji pomocowych osobie pokrzywdzonej udało się ostatecznie przerwać ciążę.

Posłuchaj: