,
Obserwuj
Śląskie

Sprawa Kamila z Częstochowy. Nowe informacje ws. matki i ojczyma

3 min. czytania
22.05.2025 13:43
Ojczym i matka ośmioletniego Kamila z Częstochowy, Dawid B. i Magdalena B., oskarżeni w sprawie jego zabójstwa, pozostaną w areszcie - zdecydował w czwartek Sąd Apelacyjny w Katowicach. Przedłużył stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego wobec nich do 23 listopada.
|
|
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl
  • Sąd Apelacyjny w Katowicach przedłużył do 23 listopada areszt Dawida B. i Magdaleny B. - głównych oskarżonych w sprawie brutalnego zabójstwa 8-letniego Kamila z Częstochowy;
  • Dawid B. odpowie za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i recydywę, a także za znęcanie się nad dziećmi i molestowanie seksualne. Magdalena B. jest oskarżona o współudział, brak reakcji na przemoc i znęcanie się nad synami;
  • W procesie oskarżone są cztery osoby, w tym członkowie rodziny, którym zarzuca się nieudzielenie pomocy.

 

Informację o decyzji sądu przekazał PAP rzecznik sądu Gwidon Jaworski. - Sąd apelacyjny uwzględnił wniosek Sądu Okręgowego w Częstochowie. Tymczasowe aresztowanie zostało utrzymane i przedłużone do 23 listopada - powiedział sędzia.

Śmierć Kamila z Częstochowy. Proces czterech członków rodziny ruszy 30 czerwca

 

Kamil zmarł 8 maja 2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach walki o życie. Wcześniej był maltretowany. Jego sprawa zbulwersowała opinię publiczną i stała się przyczynkiem do zmian w prawie.

Śledztwo prowadziła Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Częstochowie kilka tygodni temu i objął w sumie cztery osoby. Proces ma ruszyć 30 czerwca.

Główny oskarżony Dawid B. odpowie za zabójstwo ośmioletniego pasierba popełnione w warunkach recydywy, ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Mężczyzna został też oskarżony o fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zależnymi od niego i nieporadnymi ze względu na swój wiek pasierbami: Kamilem i siedmioletnim wówczas Fabianem oraz molestowanie seksualne małoletniej pokrzywdzonej.

Zaginięcie 11-latki. 'Pseudopotrzeba' rodziców. 'Ogromny problem'

Magdalena B. została oskarżona o udzielenie pomocy mężowi w popełnieniu zabójstwa Kamila M. poprzez pozostawienie pokrzywdzonego w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia, co doprowadziło do jego śmierci. Kobieta odpowie też za udzielenie pomocy Dawidowi B. w fizycznym i psychicznym znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem nad zależnymi od niego i nieporadnymi ze względu na wiek Kamilem i Fabianem. Według ustaleń prokuratury nie reagowała na przemoc, sama też fizycznie i psychicznie znęcała się nad Kamilem i Fabianem. Kobieta została też oskarżona o co najmniej dwukrotne narażenie Kamila na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Na ławie oskarżonych zasiądą też członkowie rodziny Kamila: Aneta i Wojciech J., którzy odpowiedzą za nieudzielenie pomocy ośmiolatkowi.

Biologiczny ojciec Kamila podniósł alarm

 

W śledztwie przesłuchano około 60 świadków i zasięgnięto kilkunastu opinii biegłych różnych specjalności, m.in. psychiatrycznych, seksuologicznych i sądowo-lekarskich. Biegli uznali oskarżonych za poczytalnych.

Dawid B. i Magdalena B. są aresztowani od 5 kwietnia 2023 r. Wobec Wojciecha J. i Anety J. zastosowano dozór policji. Małżeństwu B. grozi dożywotnie więzienie, a Wojciechowi J. i Anecie J. do trzech lat pozbawienia wolności.

Morderstwo na UW i dezinformacja Putina. 'Konta często są powiązane z Konfederacją'

Sprawa maltretowania Kamila wyszła na jaw po zgłoszeniu złożonym przez biologicznego ojca dziecka. Z ustaleń śledztwa wynika, że Dawid B. przez kilka lat maltretował chłopca. Przed śmiercią dziecka miał polewać go wrzątkiem i kłaść na rozgrzanym piecu węglowym. W ten sposób spowodował ciężkie obrażenia ciała - oparzenia głowy, klatki piersiowej i kończyn.

Posłuchaj: